RSS
środa, 21 kwietnia 2010
Reklamówka firmy Intel wprowadza w błąd!!

Ostatnio oglądając telewizje natrafiłem na tą oto reklamę firmy Intel.
Na samym początku jest pokazane jak dwóch młodych chłopców w 1982 roku gra na konsoli podłączonej do telewizora w grę, którą określają jako najeźdźcy z kosmosu. Na filmiku wyraźnie widać, że chodzi o grę Space Invaders.

Chwila chwila. Rok 1982, konsola, telewizor, Space Invaders co ma z tym wspólnego Intel ? Chyba nic.
Przyjrzyjmy się sprawie bliżej. W tamtych czasach były dwie konsole, które wyglądem są zbliżone do tego co widzimy w tej reklamówce.

 

Reklamówka Intela

Pierwsza z nich to Atari 2600 [raczej na niej młodzi chłopcy grają], która nie posiadała procesora Intela oraz druga VideoPac, która taki procesor posiadała. Kłopot polega na tym, że na tą drugą nigdy Space Invaders nie wyszło a na Atari 2600 owszem. Chyba ktoś się zagalopował, pokazując w tej reklamowce taką scenkę. Po zagłębieniu się w temat okazało się, że istniał automat do gry "Space Invaders", który można było spotkać w salonach gier i on posiadał w sobie procesor Intela. Jednakże to również kłoci się z tą reklamówką ponieważ widzimy wyraźnie, że chodzi o granie "we dwóch" w domowym zaciszu.
Podsumowując jak dla mnie Intel podpisał się pod nie swoim sukcesem. Bo konsola VideoPac nigdy nie odniosła, choć porównywalnego sukcesu jakie odniosło Atari 2600. Ładnie to tak ?? Tak samo firma Intel nie miała nic wspólnego z kultową grą Space Invaders.

18:06, branza_gier
Link Komentarze (2) »
wtorek, 20 kwietnia 2010
Szybki komentarz - Ta gra wymaga komentarza

Jestem przeciwnikiem recenzowania gier, od tego są inne serwisy, ale po kupieniu GTA IV Episodes from Liberty City i zagraniu w dodatek The Ballad of Gay Tony uznałem, że to co zobaczyłem w tej grze wymaga komentarza.

Zastanawiało mnie czemu premiera gry na Playstation 3[zarazem na PC] nagle dostała dwutygodniowego opóźnienia. Zastanawiające…  Po przeczytaniu tego artka chyba każdy będzie wiedział skąd się te opóźnienie wzięło.

GTA IV The Ballad of Gay Tony

 

Przed Panami z Rockstar Game stało bardzo proste zadanie polegające na następujących krokach: bierzemy GTA IV wraz z contentem, tworzymy nową fabułę, dorabiamy nowe postacie oraz lokalizację, kompilujemy, wypalamy na płytkę i zawozimy do sklepu. Wydawało się, że nie ma nic prostszego na świecie. Niestety, to zadanie okazało się dla nich za trudne ale po kolei.

Trzeba wiedzieć, że ten dodatek zaczyna się w momencie, gdy Nikko jest w środku swojej historii. Nasz bohater działa więc w tej samej czasoprzestrzeni co Nikko z pierwszego GTA IV. Jeśli tak jest, to wsiadając do jakiekolwiek samochodu i nastawiając radiostacje "Vladivostok FM" usłyszymy te same piosenki , których Nikko słuchał w GTA IV. Wydaje mi się, że to logiczne. Niestety nic z tych rzeczy. Radio "Vladyvostok FM" jest całkowicie inną radiostacją. Co lepsze, nie ma żadnych piosenek w języku rosyjskim. Wygląda więc na to, że podczas gdy latamy po Liberty City Luisem, Nikko latający po mieście w tym samym czasie i ustawiający tą samą rozgłośnią co Luis, słucha zupełnie innych rzeczy. Genialne, ale to dopiero początek…

GTA IV The Ballad of Gay Tony

 

Inne paradoksy czasowe w tej grze? Proszę bardzo, oto kolejny przykład: sprawa elementarna to samochody. W tej kwestii potrzebuję fachowca, który mi wytłumaczy jak to możliwe, że nasz bohater w TBOGT ma do dyspozycji inne modele w Liberty City niż Niko jeżdżący też po tym samym mieście w tym samym czasi? Apel do Panów z RockStarGames:  jeśli tak bardzo chcieliście znaleźć nowe zajęcie swoim grafikom to nie było trzeba na samym początku sugerować, że ten dodatek i sama gra GTA IV dzieją się w tym samym czasie!!

Zawsze sobie chwaliłem, że GTA IV jest porządnie zrobioną grą pod względem technicznym. Tak właśnie powinna wyglądać każda gra, która jest bardzo rozbudowana. Niestety GTA IV oraz GTA IV Episodes From Liberty City to pod tym kątem dwie różne gry. Przykro mi to pisać, ale twórcy dodatu dali dupy pod tym względem. Podjeżdżam samochodem pod Hercules Night Club. Pomijam już fakt, że mam wrażenie, iż samochodów oraz ludzi jest mniej na ulicach niż miało to miejsce w GTA IV. Całe miasto jest bardziej opustoszałe. Myślę sobie, że może to jakieś święto państwowe jest i po prostu ludzie wyjechali za miasto na weekend i stąd mniejszy ruch. Odpowiedź na to nurtujące mnie pytanie uzyskuje wchodząc do klubu. Najpierw moim oczom ukazało się stado gołych facetów. No, ale przecież to klub dla Gejów, więc pewnie chłopaki mają w zwyczaju tak się spotykać. Jednak po paru sekundach obserwuję na moim telewizorze efekt wręcz nie do opisania. Nagle, nie wiadomo czemu, zaczynają się dorysowywać ubrania do postaci i generuje się całe otoczenie klubu. To dziwne zjawisko trwa dobre kilka sekund..............................[tutaj następuje seria bluzgów, które postanowiłem wyciąć]

GTA IV The Ballad of Gay Tony

 

Nie kumam tego. GTA IV chodzi płynie czyli ma te swoje 25 fpsów i więcej. GTA IV EFLC już takie nie jest. Chciałbym się spytać czemu? Czy gra Heavy Rain nie pokazała jakie są możliwości tej konsoli? Czy w Heavy Rain nie ma o wiele lepszej grafiki i czy nie ma lokalizacji takich jak klub gdzie jest masa osób i wszystko  działa płynnie? Czy ktoś chciał pokazać, że jednak Playstation 3 nie daje rady? Bo nie rozumiem jak można było dopuścić do wypuszczenia takiej gry na rynek. Niewystarczający powód do wkurzenia się na wykonanie techniczne tej gry ? Podam kolejny. Zdarzało mi się jeździć taksówką z wystającą głową poza dach. Normą też pewnie jest to, że podczas walki w klatce przeciwnik może mnie okładać zza klatki. Po prostu to taki terminator, który ma zdolność przenikania przez kraty i inne przedmioty. Takich błędów jest mnóstwo. Nie chce mi się wierzyć, że nikt podczas beta testów tego nie zauważył. Co gorsza, wydaje mi się, że wszyscy o tym doskonale wiedzieli i dopuścili grę w takim stanie na rynek.

Jest jeszcze wiele rzeczy, które mnie dziwią i nie potrafię sobie ich wytłumaczyć w logiczny sposób. Sama fabuła tego dodatku jest bardzo fajna i klimatyczna. Za to wykonanie techniczne jest tragiczne. Mam prawo tak uważać ponieważ grałem w GTA IV i widziałem, że jak się chce to można zrobić tego typu grę na tip-top.

GTA IV The Ballad of Gay Tony

 

Jeśli ktoś nie wie, czemu gra miała dw tygodniowe opóźnienie to już mu odpowiadam. Dwa tygodnie temu w GTA IV Episodes From Liberty City po prostu nie dało się grać i było trzeba wprowadzić niezbędne poprawki. Widocznie ktoś z Sony stwierdził, że w takim stanie gra nie może pojawić się na rynku. Podejrzewam, że mógł też być problem z prawami autorskimi do utworów w radiostacjach, ale nie sądzę.

Czekałem na tą grę bardzo długo i jestem mocno rozczarowany jej wykonaniem technicznym. To był bardzo prosty plan: bierzemy content z GTA IV robimy nową historię, kompilujemy i wypuszczamy na rynek. Widać, że tak proste rzeczy czasami przerastają  twórców.

I jeszcze jedno: jeśli ktoś tak marnym wykonaniem technicznym gry chciał pokazać, że Playstation 3 nie daje rady to mnie nie przekonał.

czwartek, 15 kwietnia 2010
Filmik na dziś: DAN the MAN

Obejrzyjcie i pogrążcie się w zadumie. Takie to... prawdziwe

Tylko dlaczego nikt mi tego filmu, nie puścił parę lat temu ZANIM....? eech nie ważne

21:50, don_wroc_love
Link Komentarze (1) »
czwartek, 08 kwietnia 2010
Filmik na dziś: Pixels

Pewnie większość z Was zna już ten teledysk i pewnie w komentarzach przeczytam "Suchar", ale te video tak mi się spodobało, że postanowiłem je tutaj umieścić. Fajna muzyczka oraz super wykonanie do tego fakt, że we wszystkie te gry grałem powoduje to, że ten teledysk rządzi. Każdy musi go obejrzeć.



Zauważyliście, że jesteśmy świadkami powstającej mody retro komputerów? Wiele osób robi różne rzeczy, które jak dla mnie są hołdem dla tych 8-bitowych klasyków. Czy za 20-30 lat ktoś zrobi taki teledysk w hołdzie PS3 lub X-Boxowi ?

 

sobota, 03 kwietnia 2010
Wesołych Świąt

Mówi zając do baranka - jaka piękna ta pisanka. Wtem z jajeczka wyszła kurka, nastroszyła swoje piórka. Biega, głośno krzyczy, że wesołych świąt Wam życzy redakcja GamesWorld

 

Pisanka

20:15, branza_gier
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 marca 2010
Run Jesus! Run!

UWAGA - GRA MOŻE RANIĆ UCZUCIA RELIGIJNE!

w tej grze sprawa jest dosyć prosta. Jesteś Jezusem, możesz czynić cuda, ale masz mało czasu! Masz tylko 10 sekund, żeby zbawić ludzi!
Więc biegnij Lola, biegnij! Tfu!... Wróć!
Biegnij więc Jezusie biegnij i czyń cuda! (strzałki - biegniemy, spacja- czynimi cuda)

Powstaje tylko małe pytanie moralno/religijne. Czy granie w tą grę jest grę jest złamaniem jakiegoś przykazania? "Nie będziesz wzywał imienia Boga swego nadaremno" by pasowało, ale z drugiej strony nie wzywamy jego imienia, tylko czynimy nim wirtualne cuda...

ja się gubię... Help? Anyone?

no i chwalić się - ktoś zebrał 12 apostołów?

Filmik na dziś: Giana Sisters powraca

Giana Sisters powraca i to w dobrym stylu.
Chyba każdy użytkownik takiego komputera jak Commodore 64 pamięta kultową grę pod tytułem Giana Sisters. Ileż ja to godzin spędziłem zagrywając się w ten tytuł.... Mnóstwo. Tym bardziej miło mi  poinformować, że ktoś postanowił reaktywować ten tytuł na platformę Nintendo DS. Niech ten filmik będzie źródłem wszelkich informacji na temat tej nowej odsłony gry:

Fajnie, że ktoś postanowił reaktywować ten projekt i zrobił to w takiej postaci w jakiej chyba wszyscy fani tej gry mogli się spodziewać. Czyli 8-bitowy klimacik, zero grafiki 3d oraz ta bardzo klimatyczna muzyka. Te wszystkie cechy powodują, że jeśli ktokolwiek miał Commodore 64 i zagrywał się w tą grę, to powinien zainteresować się tym projektem.

Niech dawny czar powróci...
Ja chyba zagram sobie w wersje pecetową, którą możecie znaleźć tutaj:
http://www.gianas-return.de/?page_id=453
a więcej informacji pod tym adresem
http://www.gianas-return.de

Jeśli chce się reaktywować kultowy dobry tytuł to trzeba pamiętać o tym, żeby zachować stary urok w nowej odsłonie. Umieszczanie 3D oraz innych wodotrysków powoduje, że powstanie nam  3d papka w którą nikt nie będzie grał. Niech jako przykład posłuży Sensible Socer 2006.

Czemu dzisiejsze gry nie dają tyle przyjemności co stare dobre 8-bitowe platformówki?

Ps.Dzięki Mccnex za linka :)

wtorek, 23 marca 2010
Poszedłem sobie..

Poszedłem sobie dzisiaj  do MediaMarktu w Szczecinie. Jak zawsze odruchową podążyłem do działu z konsolami. Oto co moje oczy ujrzały w tym sklepie:

 

X-Box live

X-Box live

Ten kto jest spostrzegawczy zauważy, że na pudełkach z X-Boxami nie ma znaczków usługi "X-Box Live" Przypadek? Okazuje się, że po rozmowie ze sprzedawcą [fun X-Boxa] obsługującym te stoisko, powiedział mi, że to sieć sklepów z własnej inicjatywy pozasłaniała wszędzie gdzie się da znaczki "X-Box Live". W całym sklepie nie można znaleźć konsoli, która by sugerowała, że obsługa Live jest dostępna w Polsce.
Jak dla mnie od początku właśnie oto chodziło. Nie chodziło o dokopanie Microsoftowi, choć mu się zależy. Chodziło oto, żeby klienci nie byli wprowadzani w błąd. Żeby nie było iluzji, że jak się zarejestrujesz na dom publiczny w Anglii to będziesz miał Live'a w Polsce.
To teraz czekam co Microsoft powie polskim użytkownikom X-Boxa na targach E3.

PS.Najlepszy był komentarz sprzedawcy z MediaMarktu do zaistniałej sytuacji "Kowal zawinił, cygana powiesili".

15:13, branza_gier
Link Komentarze (4) »
środa, 17 marca 2010
Nie ufam recenzjom

Znacie to?:

Ma pojawić się długo wyczekiwana przez wielu gra, w sieci pojawia się wiele newsów, opinii jaka to ona będzie cudowna, wspaniała i w ogóle rewe. Im bliżej do premiery, tym podniecenie rośnie.

Na parę dni przed premierą dowiadujecie się, że wasz ulubiony portal ma ją już w łapkach i ją zrecenzuje. Wasze podniecenie i ekscytacja rosnie, napięcie buzuje...

I w końcu jest! - drżącymi rękoma klikacie na link do recenzji. Czytacie. i jak? recenzent rozpływa się jaka to jest wspaniała gra!  w duchu krzyczycie jak były premier YES! YES! YES! Czytacie a tam informacje, że gra ma wspaniałą grafikę, rewelacyjny gameplay, jest tak cudowna, że aż chce się rzygać tym szczęściem! I już wiecie że to jest TA GRA, którą na pewno kupicie!

W końcu nadchodzi dzień premiery. Biegniecie do sklepu, spoconymi z wrażenia rękoma zdejmujecie ją z półki, płacicie pani w kasie wyjątkowo się do niej uśmiechając (wyjątkowo, bo jest pas.. ekhm.. wyjątkowo nieatrakcyjna, ale dzisiaj Wam to nie przeszkadza, bo dzisiaj jest piękny dzień, więc i ona jest piękna! i cudowna jak ten dzień w którym kupiliście wspaniałą grę na którą czekaliście!) i pędzicie do domu.

Wkładacie grę do czytnika, łapiecie pada i zaczyniacie grać....

pierwszy level jest taki... średni, ale przecież za chwilę zacznie się dziać! za chwilę będzie cudownie!

drugi level też jakiś taki.. nijaki. No ale przecież czytaliśmy recenzję, przecież musi być świetnie!.

ładuje się trzeci levele, tu już na pewno będzie ekstra!

ale poten ten trzeci level.... i kurcze nie jest.... WTF???

ta gra jest słaba,  a co najwyżej ŚREDNIA!!!

A recenzje nie chcą być inne... wszędzie chwalą tą grę, wszędzie się nad nią zachwycają.... a wy właśnie wydaliście 199 zeta, na tą grę i nie chce się Wam w nią grać....

 

albo inny przykład.

Na dzień dobry dowiadujecie się, że gra jest debilna, skrajnie głupia bo w fabule głównym killerem jest hip-hopowiec, który robi rozpierduchę w jakimś arabskim kraju. Automatycznie zostaje skreślona. Recenzenci pastwią się nad nią za wszystko. Byle tylko się o coś doczepić. Gra zostaje skazana przez recenzentów na wieczne potępienie...

Z innej beczki - gra w sumie była wyczekiwana, jej twórcy są wychwalani jako twórcy jednego z najlepszych multi  , ale tuż przed premierą okazało się, że nie ma jednej, mało znaczącej opcji, na której akurat zależało recenzentowi... i nagle się zaczyna...jaka to żałosna, żenująca gra dla dzieciaków. Jakie to dno i kilometr mułu. Jaka to bieda....

ale jakimś dziwnym trafem te dwie pozycje trafiają wam w ręce. Bez większych emocji rozpakowujecie pudełko, płytka trafia do czytnika, odpalacie grę.... i okazuje się że nagle wsiąkacie na cały wieczór! właśnie uświadomiliście sobie, że jest 2 w nocy,a gierka jest zaje... ekhm... fajna! Nagle okazuje się, że gra się świetnie, że gra nie pozwala odejść od monitora, że każda chwila spędzona przy tej grze to wspaniała zabawa!

Dlatego nie ufam recenzjom. Dlatego do każdego wychwalania/ganienia gry podchodzę z niezwykle dużym dystansem. Ostatnim przykładem było AVP. Gra na dzień dobry została zjechana przez wielu recenzentów. Często można było wyczytać, jak bardzo słaba jest to gra. Na szczęście głosy graczy były zgoła inne, więc była jakaś nadzieja. A że wymiana gier konsolowych nie kosztuje wiele, to odżałowałem te kilka dych i zakupiłem tą "porażkę roku".

I co? No i już po pierwszym levelu poczułem że jestem jak w domu.... że gra jest dokładnie tym, co obiecywali Twórcy i że będę się w niej świetnie bawił !

Więc po co mi recenzje? żebym się tylko niepotrzebnie napalał na grę która nie da mi żadnej radości?  A gry, które MI się podobają ignorował?

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że recenzje to subiektywne wypowiedzi konkretnego gracza, który jest autorem danej recenzji. Ale kurcze, czemu jest tak, ze praktycznie żaden z recenzentów nie podaje przy okazji recenzji jakiś skrótowych informacji o tym jakie gatunki/gry/rozgrywkę/fabułę preferuje? przecież taka informacja zaoszczędziła by wielu niepotrzebnych nerwów i niepotrzebnie wydanej kasy. Na forum GC można było znaleźć link, podany przez Venmorta LINK do testu psychologicznego, pokazującego jakimi graczami jesteśmy i jakie gatunki nam odpowiadają. Gdyby wyznacznikiem był np. ten test - tzn gdyby taki recenzent podawał poniżej wyniki swojego testu, po którym można by wywnioskować jakie ma preferencje jeśli chodzi o gry, to interpretowanie takiej recenzji było by X razy łatwiejsze, co pozwalało by czytelnikowi spokojnie sprawdzić, czy jego podejście do gier jest tożsame z podejściem prezentowanym przez recenzującego!

inna głupota - oceny gier.

Ostatnio przerabialiśmy to przy okazji Uncharted 2. W wielu miejscach gra dostawała 10/10, 6/6 itd jako gra idealna. Kurcze czy w ogóle istnieje gra, która zasługuje na taką ocenę? czy grą idealną nie powinna być taka gra, która zafascynuje dokładnie każdego? czy to taka gra nie powinna dostać 10/10. A że takiej gry nigdy nie będzie (bo pewnie nie będzie) to może lepiej olać takie oceny? albo w ogóle system ocen? Co to daje nam graczom, że dana gra ma 8/10 a inna 7/10 skoro ta z niższą oceną potrafi dawać kilkakrotnie więcej zabawy i radości niż gra oceniana na 9/10?

Gdzieniegdzie można obejrzeć rzekome "wady i zalety" danej gry. Równie idiotyczne podejście do sytuacji. Bez jaj - jakim cudem może być tak, że ja lubiący szybką i ostrą akcję w pojedynkę na mapie DM, mam identyfikować się z zaletą "taktyczna grupowa rozgrywka z wykorzystaniem pojazdów" albo jako wielbiciel nierealnej grafiki (najlepiej komiksowej) identyfikować się z zaletą "super realistycznej grafiki"? 

Może więc zupełnie olać zabawę w recenzowanie gier? albo najzwyczajniej w świecie zmienić kryteria? Może kierować się w stronę recenzji filmowych, przy odpowiednim zaznaczaniu że jest to tylko i wyłącznie opinia jednego człowieka - recenzenta,który ma takie a takie upodobania, a nie prawda objawiona? Co wy na to?

i ogólnie - czy ufacie recenzentom? czy macie może podobnie jak ja - że wraz z każdą kolejną recenzją wasza wiara w nie jest coraz mocniej podkopywana?

 

a mój wynik  testu? oto on :)


Conqueror: 16
Daredevil: 14
Survivor: 12
Seeker: 6
Socialiser: 5
Mastermind: 0
Achiever: -8

Your BrainHex Class is Conqueror.
Your BrainHex Class Your BrainHex Sub-Class is Conqueror-Daredevil

 

Trick Dnia: Amigowa Playstation 3

Na tym blogu mieliśmy takie cykle jak "Obrazek Dnia", Filmik na dziś" teraz przyszedł czas na "Trick Dnia"!!

Pierwszym trickiem, który przedstawimy na tym blogu będzie zamiana Playstation 3 w Amigę :)

Po pierwsze w przeglądarce playstationowej wpisujemy google.pl a potem te oto słowa "Amiga, Playstation 3, Theme"

Po drugie klikamy w pierwszy wynik wyszukiwania, albo drugi. Ściągamy "Theme" na Playstation 3. Instalujemy i nasza konsola przypomina Amigę bardziej niż kiedykolwiek.

http://www.psu.com/Amiga--theme-994.php

http://www.bestps3themes.com/2008/02/11/amiga/

Teraz gdy ktokolwiek do nas przyjdzie będziemy mogli pochwalić się fajnymi ikonkami:)

Chyba każdy amigowiec by chciał, żeby jego Ps3 przypominała jak najbardziej Amigę.

A tak nasz "Trick Dnia" wygląda w działaniu:

Amiga Playstation 3

 

 

PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja