RSS
piątek, 26 lutego 2010
Pierwsze urodziny!

No to mamy pierwsze urodziny Playstation 3. A dokładnie mówiąc rok temu kupiłem wraz z przyjacielem właśnie tą konsole. Z perspektywy roku uważam, że to była bardzo dobra decyzja i trochę mam do siebie pretensji, czemu tak późno.

W ciągu tego roku przekonałem się do wielu rzeczy takich jak:

-granie w FPS na padzie jest fajne,

-PC to nie jest platforma do grania

-xclusivy na Ps3 są naprawdę dobrymi grami.

-system trophies to bardzo fajna rzecz, która daje wiele radości

-dzięki tej konsoli przypomniały mi się dobre stare amigowe czasy.

Co Playstation 3 dostanie na swoje pierwsze urodziny? Prezentem będzie Heavy Rain.

Cieszę się, że mam tą konsole i należę do szeroko rozumianej społeczności użytkowników Playstation 3

 

środa, 24 lutego 2010
Join Advanture!

Miło mi was poinformować, że od dnia dzisiejszego nastąpiły pewne poważne zmiany. Do waszego ulubionego bloga dołączył Don_wroc_love dobrze znany wam z forum GameCornera oraz z tego, że do wczoraj prowadził swojego bloga http://nietylkokonsolove.blox.pl/

Join Advanture


Teraz połączyliśmy siły i mam nadzieje, że to podniesie poziom tej strony oraz spowoduje, że uda nam się razem we dwoje zrealizować kilka ciekawych projektów, które mamy w planach.
Jakby nie patrzeć teraz http://gamesworld.blox.pl ma tak jakby "redakcje"
Bardzo się cieszę, że Don_wroc_love postanowił się przyłączyć.

Tagi: blog redakcja
12:35, branza_gier
Link Komentarze (5) »
Twórca „Black”: „Dzisiejsze Fps’y są zaje***cie nudne”

 

Stuart Black, twórca legendarnej gry “Black”, współtwórca nowej gry Fps którą wydać mają Codemasters, powiedział OXM, że nudzi go obecna stagnacja na rynku fps’ów:

„Aktualnie mamy całą masę shooterów opartych na „cover system” (tym, spopularyzowanym przez Gears of War – dopisek zgredakcji). Sytuacja wygląda tak, że gdy gram z gościem, ten się chowa za przeszkodą, a ty musisz czekać aż gościu się wychyli, Walisz do niego kilka kulek, sam chowasz się za przeszkodę i znowu czekasz, aż się wychyli. Zaje***cie nudne. Nie chcę się bawić w coś takiego”

Zapowiada się więc, że nowa gra Stuarta pominie aktualnie obowiązujące trendy. Co więcej, wiedząc jaką jakość w fpp wprowadził w grze Black, można śmiało założyć, że zrezygnuje też z paru innych pomysłów, notorycznie wykorzystywanych w dzisiejszych fps’ach.

Z czego mógłby zrezygnować? Ja chyba osobiście zaczynam odczuwać przesyt regeneracją zdrowia. No bo ileż można? W Halo to miało Sens – Master Chief miał swój magiczny, super kombinezonik, który regenerował stan osłon, przez co cały system miał logiczne wytłumaczenie. Ale takie Rainbow Six Vegas? „Sorry chłopaki, ale siądę sobie chwile, spalę fajeczkę i już za wami lecę”

A w tym czasie, ekran zamienia się z krwistoczerwonego na normalny (za to płuca głównego bohatera palącego tą fajeczkę zmieniają kolor z jasnoszarych na czarne).

No bez jaj! Jaki to ma sens?

Ktoś powie oczywiście, że apteczki były jeszcze głupsze. Zgoda – były, ale przynajmniej miało to jakieś logiczne podstawy – bierzemy „super lek” i się leczymy. I jest git. A to ? eeech szkoda słów.

(żeby nie było – optuję za tym, żeby Halo system pozostał – Master Chief i Spartanie mają swoje superkombinezony i tak ma moim zdaniem być)

Inny absurd: Wszędobylskie sypanie piachem w piaskownicę. No dla mnie dramat. Cała masa fpsów przeżywa fascynacje piaskownicą. Ja rozumiem, że moda, ale może lepiej dać swojemu dzieciakowi łopatkę i grabki i posłać go na normalną, osiedlową piaskownicę niech tam nawet zeżre to mięsko co przypełzło, a nie katuje po raz kolejny, kolejną nudną (bo nie oskryptowaną) piaskownicę w grach!

Na szczęście są gry, które temu się oparły (MW2 FTW!), ale nawet Hejloł Reach ma być Sandboxem. Przecież to zbrodnia!

Precz z piaskownicą!? No mi by pasowało.

Kolejny Przesyt – Szaroburobrązowe gry, ze świecącymi się, jak psu cojones, bohaterami. Z jednej strony rozumiem – wszechobecny Unreal Engine 3 – to by tłumaczyło bohaterów świetlików. Ale te szaroburobrązowe klimaty? No ileż można. Jak się zaczeło jakiś czas temu, to poleciaaaałooooo.... Odmiany trochę chce ja!  Dlaczego wszystko musi być bure szare i brzydkie? Nie można wprowadzić trochę życia? Ludzie, jak tak dalej pójdzie, to po kilkunastu fpsach pod rząd, człowieka zaczną ogarniać myśli samobójcze! Nie mówię, że od razu mamy dostać po patrzałkach tęczą. Ale jakaś odmiana by się przydała. Tak ślicznie np. wyglądało otoczenie w Mirrors Edge. Nie da się? Da się! Tylko trzeba chcieć.

Tyle przychodzi mi na myśl rzeczy do zmian na chwilę obecną. A może wy macie czegoś już dość w kolejnym fps’ie? Co was męczy, co chętnie zmienilibyście w tym lekko już zmurszałym gatunku?

źródło: OXM

10:06, don_wroc_love
Link Komentarze (5) »
wtorek, 23 lutego 2010
Magazyn Kronika gier #6

Miło mi poinformować, że pojawił się kolejny odcinek Kroniki Gier. Zachęcam gorąco każdego do obejrzenia tego materiału video. A w nim dużo informacji o takich grach jak: Mass Effect 2, Heavy Rain oraz o Alien vs Predator i wiele innych ciekawych rzeczy.

Warto zawsze obejrzeć niezależny materiał video.

 

poniedziałek, 22 lutego 2010
Filmik na dziś: Kobiety i gry komputerowe - część druga

Poniższy filmik udowadnia tezę że gry komputerowe a w tym przypadku konsola X-Box 360 to nie jest najlepsze połączenie. Czyżby płeć piękna nie potrafiła zrozumieć, że to tylko gra ?

Na tym filmiku najpiękniejsza jest reakcja kolesia. Pewnie do tej pory siedzi przed telewizorem i nie może uwierzyć w to co się stało.

Czy aby na pewno kobiety powinny grać w gry? Mi się wydaje, że tylko te wyjątkowe :)

Ps.Dzięki Bartez za linka :)

czwartek, 18 lutego 2010
Filmik na dziś: Gdy żołnierz jest zły na Microsoft

Nie chcę być złym prorokiem. Wydaje mi się, że taki los może spotkać wiele X-Boxów 360 w Polsce gdy Microsoft nieodpowie w pozytywny sposób na list w sprawie "Xbox Live"

My też mamy żołnierzy w Afganistanie i oni też mają takie zabawki. Jak usłyszą, że w "niedalekiej przyszłości usługa Live będzie dostępna" to też mogą zrobić z tej konsoli miazgę :)

czwartek, 11 lutego 2010
Żegnaj Wii

Pierwszą konsolą, którą kupiłem w swoim życiu było Nintendo Wii. Było to prawie dwa lata temu. W międzyczasie kupiłem PS3. Ostatnio uświadomiłem sobie, że moja przygoda z Wii właśnie się kończy ponieważ nie mam ani motywacji ani chęci do odpalania tej konsoli. Przeszedłem długą drogę od fascynacji tą konsolą do stwierdzenia, że kupienie tego produktu nie było do końca dobrym posunięciem. Nintendo Wii jest jak róża tyle tylko, że zamiast jednego kolca ma kilkanaście. Wii ma ogromny potencjał i nie wiem czemu nikt nie jest w stanie w pełni go wykorzystać.

Nintendo Wii


Mam przyjaciela w Krakowie, który kupił Wii w dzień premiery rynkowej. Zjawiłem się parę godzin później u niego. Pierwsze 72h były niesamowite.  Nie brakowało opinii, że to genialny produkt, przełom, rewolucja, śmierć peceta jako maszyny do grania była bliższa niż kiedykolwiek. Teraz można się śmiać z tego, ale wtedy każdy, kto bawił się tą maszynką miał podobne wrażenia. Wtedy pierwszy raz stwierdziłem, że chce tę zabawkę mieć. Trochę czasu minęło i ja też kupiłem Wii.... Nie przepuszczałem, że fascynacja tak szybko się skończy.
Pierwszy tydzień. Ba! Pierwszy miesiąc to była granie w Wii Sport i podnoszenie Skill Level w Tenisie. Każdy to zna, wie, że jak kupi się Wii to na początku tylko gra się tylko w Tenisa. Nic nie było w stanie oderwać mnie od konsoli. Przychodzili przyjaciele i organizowaliśmy turnieje w tenisa albo w golfa. Tu pojawił się pierwszy zgrzyt a dokładnie kolec na przysłowiowej róży. Wii Sport szybko się "kończy". Dochodzi się do pewnego poziomu w tenisa [dla mnie około 1200 punktów] i traci się chęć do dalszej gry. Konsolowi przeciwnicy przestają się rozwijać i widać, że  cała mechanika gry jest dostosowana do osiągnięcia poziomu 1000 punktów. Pierwsza myśl jaka się nasuwa, to fakt, że gra Wii sport była robiona na szybko i dlatego autorzy nie przewidzieli, że ktoś może w to grać więcej niż miesiąc. No ale pomyślałem sobie, że nie tylko Wii Sport jest na tą konsole.

Wii Sports


Rozpocząłem poszukiwania jakieś innej gry. W moje rączki wpadło "Super Mario Galaxy". Fajna gra z dobrą, jak na tą konsole grafą, ale to nie było to, co chciałem. Chciałem zagrać w coś, co pokazuje cały potencjał Wii. To nie było to czego chciałem. W taką grę mogę zagrać na PS3.
Następnym tytułem, który wpadł mi w ręce był SSX Blur. Pierwsze 15 minut i stwierdziłem, że to jest to właśnie to. Gra sportowa, trzeba machać przed ekranem, ogólnie zapowiadało się wszystko bardzo dobrze. Niestety znowu w tej grze było coś nie tak. Chodziło o sam kontroler do Wii. Ile ja musiałem się nagimnastykować, żeby zrobić taki sam ruch jaki miał być na ekranie. Zawsze coś było nie tak. Wydawało mi się, że kontrolerem trzeba robić istnie chirurgiczne ruchy. Teraz już wiem, że mojej konsoli brakowało Wii Motion Plus, który by rozwiązał ten problem. Bo standardowa konsola z tymi ruchami nie do końca sobie daje rade. Wielu użytkowników Wii na pewno miało do czynienia z tym, że kontroler tracił "kontakt" z konsolą i trochę czasu zajmowało zanim go odzyskał.
W miedzy czasie pojawiło się Wii Fit. Pierwsze co pomyślałem, że to genialny pomysł. Czytam recenzje a wszyscy w nich "oh, ah, ih". No to lecę do sklepu zostawiam trzy stówki i zadowolony wracam do domu.
No i tak samo jak jak z Wii Sport. Pierwszy miesiąc był super. Potem czym dłużej tym gorzej. Brakowało multiplayera. Gdy kumple przychodzili  to ciągłe przełączanie usera było dość męczące i psuło zabawę. Potem okazało się, że ćwiczeń to by mogło być więcej, przydało by się większy wybór tras narciarskich, więcej skoczni i tym podobne. Szybko okazało się, że w Wii Fit bardzo szybko dochodzimy do maksa jaki tam jest. Znowu miałem wrażenie, że całe Wii Fit było robione na szybcika i jest to produkt mocno wybrakowany. Teraz już wiem, że gdyby dokupił Wii Fit + to pewnie moje problemy same by się rozwiązały. Generalnie po spędzeniu kilku tygodni z grą Wii Fit nasuwała się jedna myśl "Jak niewielkiego trzeba kosztu, by zrobić naprawdę bardzo, ale to bardzo fajną grę"

Wii Fit


Widać, że Nintendo wychodzi z założenia, że nieważne co się zrobi to i tak to ludzie kupią. Wyniki sprzedaży za rok 2009 przekonują mnie, że tak jest. Te wyniki pewnie ich mobilizują do tego, że wydają gry, które  nie są dopracowane do końca.
Już powoli miałem dosyć tej konsoli. Zawsze musiało w niej być coś nie tak. Zawsze musiało czegoś brakować co psuło zabawę. No, ale postanowiłem zaryzykować raz jeszcze. Kupiłem Skate It. To taki odpowiednik serii Skate na Wii. Co lepsze, gra miała wykorzystywać Balance Board i gdy doda się fakt, że sam kiedyś jeździłem sporo na deskorolce to można by przepuszczać, że wreszcie zagram w grę która spełni moje oczekiwania. Dodatkowo nie wolno zapominać, że za tą grą stoi firma Electronics Arts. Przepuszczałem, że tym razem komuś uda się zrobić fajną grę na tą konsole. Odpalam i już pierwsza rzecz mi nie pasuje. Gra wykrywa, że mam Balance Board, ale brakuje jakiejkolwiek kalibracji poza tym, czy jest się "Goffy" czy "Regular". Już wtedy czułem, że brak tej opcji przełoży się na dalszą rozgrywkę. Nie znam osoby, która by miała idealna sylwetkę postawy. Każdy ma jakieś skrzywienie kręgosłupa co powoduje, że nasz środek nie jest w tym miejscu, w którym powinien być. Dlatego "Skate It" powinien to uwzględniać. Niestety tak nie było. Moim zdaniem brak tego przełożyło się na dalszą zabawę. Bo gra miała wszystko, czego potrzeba. Fajny gameplay, dodatki, trasy, grafę. Całą gra jest bardzo fajnie zrobiona tylko ma jedno "ale". Chodzi o sterowanie balance boardem. Miałem wrażenie, że jest ono stworzone dla profesionalistów. Utrzymać deskę, żeby jechała prosto a nie skręcała w lewo było bardzo trudne. Wynikało to z braku kalibracji. Podczas gry miałem zadanie polegające na szybkim zjeździe na desce na trasie. Ile ja się namęczyłem, żeby to zaliczyć na balnce boardzie. Po prostu się nie udawało. Mój gracz nie jechał tam gdzie chciałem, za pomocą BB, żeby jechał. Dopiero gdy przełączałem się na standardowe sterowanie udawało mi się zaliczyć zadania, które polegały na zjeździe trasą na czas.

Skate It


Jeszcze jedna uwaga: wszyscy czekają, aż firma Microsoft wypuści swój projekt Natal. A mi się nasuwa taka refleksja po przygodzie z grą "Skate It" Co innego siedzieć sobie na kanapie i wymachiwać kontrolerem do Wii grając w tenisa a co innego skakanie i poruszaniem całym ciałem grając na Balance Boardzie w taką grę jak Skate It. Po dwóch godzinach ma się po prostu dosyć z powodu zmęczenia. Chciałbym zobaczyć "twardziela", który gra w taką grę jak "Skate It" na stojąco i wytrzymuje  4 godzinny zabawy. Tak samo może być z Natalem. Tak mi się wydaje.
No i przyszła pora na kolejną i ostatnią kupioną przeze mnie grę. "EA Sports Active" Na początku pierwszy zonk. Na pudełku jest napisane, że gra jest kompatybilna z Balance Boardem. Może ja mam jakieś dziwne myślenie, ale moim zdaniem powinna być to w następujący sposób. Tam gdzie się da wykorzystać nintendową deskę to tam powinna być wykorzystywana, ale z drugiej strony wszystkie ćwiczenia w grze powinny być tak zaprojektowane, że da się je robić bez magicznej deski. Oczywiście tak nie było. Starałem się ile mogłem. Były ćwiczenia, które robiło się przy użyciu standardowych kontrolerów i było praktycznie nie możliwe, żeby zrobić je tak, żeby program nam zaliczył wszystkie 20 powtórzeń. Ustawiałem piloty pod odpowiednimi kontami kombinowałem jak się tylko dało i zawsze więcej energii traciłem na dochodzenie do tego co źle robie a nie jak ćwiczę. No i co najgorsze, większość tych ćwiczeń można zrobić na balance boardzie i na to samo by wyszło. Czemu nikt nie wpadł na ten pomysł? Nie wiem. Wiem jedno: po pewnym czasie odechciało mi się zabawy w tą grę, bo nie widziałem sensu na koncertowaniu się w ustawienia kontrolerów zamiast na ćwiczeniach. Co lepsze, po dwóch dniach okazało się, że jednak gra wykorzystuje balance board. Autorzy stworzyli oddzielne ćwiczenia wykorzystujące te urządzenie.

EA Sports Active


No, ale już wyszło EA Sports Active plus....
Przy kupnie Nintendo Wii nie wolno zapomnieć ile to naprawdę kosztuje. Mi wyszło, że na konsole, dodatkowy kontroler, jakieś ochraniacze na piloty, balance board z grą Wii Fit wydałem prawie 1500 zł. Pewnie bym wydał dodatkowe 600 złoty gdybym kupił Wii Motion Plus, Wii Fit Plus oraz EA Sports Active Plus. Pewnie wtedy znowu by się okazało, że żeby konsola działa tak jak powinna, trzeba kupić Wii Motion Plus Plus i tak dalej.
Ostatnio rozmawiałem z Don_wroc_love i gdy powiedziałem mu, że zamierzam napisać taki artykuł to wspomniał coś o nowej części "Legend of Zelda" i że ta gra będzie super na maxa. No to się okazało, że jeśli chcemy zagrać to musimy kupić Wii Motion Plus bo bez tego się nie da. Więcej szczegółów tutaj. Nie widzi mi się, żeby wydać kolejne 120 zł na rzecz, która i tak pewnie nie spełni moich oczekiwań.
No więc "żegnaj Wii". Nie sprzedam cię pewnie jeszcze kilka razy odpalę jak ktoś przyjdzie i będzie chciał cię zobaczyć. Rozczarowało mnie niemiłosiernie cała zabawa na tej konsoli. Zawsze musiało być coś nie tak. Zawsze.
Ta konsole to takie niespełniona nadzieja na idealną platformę do gier...

poniedziałek, 08 lutego 2010
Ostatni bastion X-Box'a 360 padł!!

Miło zobaczyć, że można już zamawiać pre-ordey na "Grand Thief Auto IV Episodes from Liberty City" w wersji na Playstation 3.

 

Grand Thief Auto IV Episodes from Liberty City

Ten dodatek do GTA IV był jedyną rzeczą, której zazdrościłem posiadaczom X-Boxa 360. Jak dla mnie to była jedyna przewaga tej konsoli nad moją Playstation 3. Miło wiedzieć, że ten ostatni bastion padł i już nie ma gry dla której bym kupił X-Boxa 360.

Idę zrobić pre-ordera.

 

sobota, 06 lutego 2010
FIFA Interactive World Cup - raport

Zawsze lubiłem chodzić na imprezy związane z grami. Miło spędzałem czas na legendarnych już Gambleriadach czy też na Amiga Show. W tym roku postanowiłem, że odwiedzę imprezę organizowaną w mojej dzielnicy czyli na Warszawskim Imielinie. FIFA Interactive World Cup bo o niej mowa miała promować grę z serii FIFA oraz konsole Playstation 3. Zapowiadało się, że będzie to miło spędzony czas. Przed tą imprezą postawiłem sobie dwa cele. Pierwszy z nich to sprawdzenie czy ta impreza jest w stanie przekonać zwykłego Kowalskiego do kupna konsoli PS3 i gry Fifa. Drugi cel to sprawdzenie czy ta impreza to "Raj dla miłośników FIFY oraz innych gier"?

FIFA INTERACTIVE WORLD CUP

 

Podróż

Z domu wyszedłem o 10:00 rano. Poszedłem prosto, potem skręciłem w prawo i po 20 minutach byłem już na miejscu. Podczas podróży zacząłem się zastanawiać, kto wpadł na pomysł organizowania tej imprezy w lutym gdy zima jest w najlepsze. Szkoda, że takiej imprezy nie można zorganizować kiedy jest ciepło na dworze. Nasuwa się termin wakacyjny. Niestety finał FIFA Interactive World Cup odbywa się w maju premiera nowej edycji FIFY jest na jesieni, wiec inny termin niż lutowy nie wchodzi w grę. A szkoda bo gdyby było ciepło i słonecznie to jeszcze więcej osób zapewne by przyszło.

FIFA INTERACTIVE WORLD CUP

Party Place

Bardzo fajnie, że organizatorzy wybrali Arenę Ursynów. Jest to odpowiednia hala dla takiej imprezy. Po pierwsze jest w miarę blisko metra, po drugie ma odpowiednią powierzchnie. Co sprawia, że nie miałem wrażenia, że sala świeci pustkami, albo że nie ma miejsca.
Bardzo fajnie, że impreza jest za darmo i nikt nie wpadł na pomysł wprowadzania jakiś biletów. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to spora grupka fanów próbująca się zarejestrować do turnieju Fify. Idę pewnym krokiem w kierunku sali głównej, żeby zobaczyć główne centrum imprezy. A tu pierwsze nieporozumienie. Ochroniarz informuje mnie, że z plecakiem w kurtce oraz z picie nie mogę wejść do środka. Dobrze, że jeszcze nie kazał mi zmienić butów. To, że nie wolno wnosić napojów da się w jakiś logiczny sposób wytłumaczyć. Ale dlaczego organizatorom nie pasowała im moja kurtka oraz plecak? Tego nie wiem. Po pozbyciu się niedozwolonych rzeczy wchodzę do środka. Cała główna hala była bardzo ładnie zagospodarowana. Wręcz wzorowo. Co kilka metrów były "wyspy" składające się z czterech PS3 z różnymi grami. Aby być dokładnym to z exclussivami na PS3 oraz produkcjami EA Sports. Były dwie strefy z grami. Pierwsza to 3+ druga 16+. Dobrym pomysłem jest to, że organizatorzy promują system oznaczeń PEGI. Najpierw podszedłem do strefy 3+, żeby przyjacielowi pokazać jaką zabawną grą jest Little Big Planet. Tutaj kolejne niespodzianka. Cała ta strefa była nastawiona na maluchów. Rodzic mógł podejść z dzieckiem a miłe Panie mogły pomalować twarz w kwiatki albo dać balonik lub zaopiekować się maluchem. Gdy skończyłem grać z przyjacielem w LBP namówiłem go, żebyśmy wytestowali Eyepet. Dużo słyszałem dobrego o tej grze i znalazła się idealna okazja do przetestowania. Siadamy na wygodnej kanapie. Restartujemy grę w celu przejścia tutoriala i skumaniu o co w tej grze chodzi. Słuchamy wykładu na temat jasności światła, kątów ustawienia kamery i tym podobne. Gdy już jesteśmy prawie pewni, że gra się zacznie.... słyszymy komunikat, że trzeba użyć magiczne karty, żeby rozpocząć rozgrywkę. Magiczną kartę chyba ktoś ukradł bo nie mogliśmy jej znaleźć. Trudno. Pierwszy minus. Idziemy dalej. Oprócz tego, że wszędzie były PS3 na których można było grać, było jeszcze parę innych ciekawych miejsc. Pierwsze z nich to punkt gdzie można było sobie zrobić zdjęcie. Okazało się, że po całej imprezie biega fotoreporter i robi uczestnikom imprezy zdjęcia, które można odebrać w formie tradycyjnej i za darmo. Bardzo miła sprawa. Znalazłem też stoisko z najnowszymi laptopami Sony na którym można było sobie po testować oraz porozmawiać z fachowcem  o tych produktach. Organizatorzy zadbali też o catering. Można było kupić za rozsądne pieniądze słodkie napoje jak i gorące. Ciastka, hot-dogi oraz hamburgery. Na imprezie oprócz klasycznych gier można było zagrać w gry muzyczne a mam tu na myśli SingStars oraz RockBand. Ktoś pomyślał za wczasu i akurat te gry były dostępne w holu po to, żeby hałasy głównej imprezy nie przeszkadzały bawiącym się w te gry.

FIFA INTERACTIVE WORLD CUP

Można by przepuszczać, że w sumie wszystko było idealnie zaplanowane i zorganizowane. Niestety jedna rzecz mnie na maxa wkurzyła. Uważam to, za wielki błąd i za zmarnowaną okazję. Czy ktoś z organizatorów może mi wytłumaczyć, dlaczego nie można było nic kupić co jest związane z Playstation albo z FIFĄ. Przecież to aż się prosi, żeby można było kupić samą konsole albo dodatki do niej. Nie wspominając o grach. Jestem przekonany, że wiele osób gdy już napaliło się na samą Playstation 3 było gotowe wyjąć z portfela kasę i przeznaczyć ją nową konsole. Nie rozumiem a bardzo bym chciał zrozumieć czemu nie było stoiska z konsolami i grami. Każdy kto przychodził z ulicy mógł zagrać dla przykładu w "Uncharted 2" albo w Buzza. Szkoda, że jak już sobie pograł to nie mógł podejść do stoiska i kupić sobie tej gry w jakiejś promocyjnej cenie. Co tu dużo mówić. Minus na maxa i brak usprawiedliwienia dla zaistniałej sytuacji.

Organizacja

FIFA INTERACTIVE WORLD CUP

Jeśli chodzi o organizacje to mam bardzo mieszane uczucia. Po pierwsze organizatorzy mieli przed imprezą ustalony jakiś tam grafik czyli timeline. Oczywiście w trakcie imprezy wszystko szlag trafił. Organizatorzy mieli do dyspozycji bigscreen. Nawet jak timeline jest nie aktualny to można taki rzutnik wykorzystać do wyświetlania komunikatów w stylu "Za chwilę Mecz Legia vs Gwiazdy" albo "Za chwilę występ grupy Hasao" Szkoda, że nikt nie wykorzystał tego urządzenia do informowania co ma się wydarzyć. W pewnym momencie nawet prowadzący nie wiedzieli co za chwilę ma się wydarzyć i musieli improwizować co pozytywnie na całą imprezę nie wpłynęło. Organizatorzy zadbali o pewne atrakcje nie związane z grami czyli występy artystyczne. Przed szeroką widownia pokazała się grupa taneczna Hasao [nawet, nawet], Krzysztof "Clyde" Golonka [żebyście widzieli co On z tą piłką wyczyniał], Blady Kris [jeśli ktoś lubi taki typ muzyki to mu się pewnie podobało] No i był jeszcze mecz Legia vs Gwiazdy, ale o tym później. Dodatkowo były konkursy ze znajomości wiedzy o Legii oraz sprawdzano kto jakie ma kopyto i z jaką prędkością kopnie piłkę do bramki. Wygrał uczestnik osiągający prędkość 96 km/h. Całą imprezę prowadziły dwie osoby. Jeden z nich to dziennikarz stacji N-Sport, druga osoba jest mi całkowicie anonimowa. Dwóch prowadzących było mocno na kierunkowanych na Legie oraz Na Fifę. Tutaj bym chciał się na moment na zatrzymać. Zadać proste pytanie. Dla kogo ta impreza była zrobiona? Po części dla fanów Legii, po części dla fanów Fify i po części dla posiadaczy Playstation 3. Taki mix powodował, że impreza była trochę nudna. Atrakcje artystyczne z najważniejszym wydarzeniem, czyli meczem Legia vs Gwiazdy nie były jakieś "WOW". To nie rzucało na kolana. Szkoda, że nikt nie wpadł na pomysł, żeby w trakcie imprezy pokazywać na rzutniku ciekawe materiały wideo. Podać jakiś przykład? Proszę bardzo. Dla mnie i chyba dla wielu graczy obejrzenie filmu typu "making of" z gry Fifa albo obejrzenie jakiegoś nowego materiału wideo z gry Heavy Rain byłoby 100 razy bardziej ciekawsze niż podniecanie się prowadzących, że właśnie drużyna gwiazd zjeżdża się do Areny Ursynów. Gdy organizatorzy nie wiedzieli co zrobić to puszczali reklamówkę Sony. Szkoda, że bez dźwięku i nikt nie postarał się przetłumaczyć jej na język Polski. Dodatkowo, ciekawszym pomysłem niż kolejne konkursy wiedzy o Legii byłaby organizacji szybkiego konkursu w Buzz dla 8 graczy. Chyba ten pomysł bardziej by się widowni spodobał.
Cały czas miałem wrażenie, że można by cały ten czas lepiej zaplanować. Postawić większy nacisk na konsolę oraz na Fifę i przede wszystkim na graczy. Skupianie uwagi na meczu Legia vs Gwiazdy był słabym pomysłem.

FIFA INTERACTIVE WORLD CUP

Mecz Legia vs Gwiazdy

To miała być w główna atrakcja całego dnia. Dla mnie to atrakcja wątpliwa, ponieważ to była wątpliwa drużyna "Gwiazd". Przepraszam bardzo. Dla mnie to, że wystąpi Anna Bosak[uczestniczka amatorskiego konkursu telewizyjnego dla tancerzy "You can Dance"], Andrzej Nejman [Waldek ze "Złotopolskich], Piotr Zelt [ Arni z "13 posterunku"] czy też  Odeta Moro [prowadząca program "Kawa czy herbata"] lub Żora Korolyov [profesionalny tancerz, który swoimi występami w "Tańcu z gwiazdami" stał się celebrytą] to nie jest żadna atrakcja i chyba mało dla kogo, bo jak zauważyłem z kumplem ich pojawienie się na scenie nie spotkało się z dużym aplauzem ze strony widowni. Po tych gwiazdach było widać, że wczoraj pierwszy raz usłyszeli o czymś takim jak Fifa i pada to oni tak do końca nie umieją trzymać a co dopiero grać. Czasami jedno zdjęcie opisuje to co tysiące słów. Zobaczcie sami jak bardzo optymistycznie "gwiazdy" były nastawione do całej imprezy:

FIFA INTERACTIVE WORLD CUP

Cały mecz miał prowadzić Dariusz Szpakowski, który bardzo ciepło wypowiadał się o grze i o wirtualnym świecie gry. Co ciekawe nasz słynny komentator chyba nie jest zadowolony z tej gry bo zwrócił wszystkim uwagę, że jego komentarze nie są synchronizowane z tym co się dzieje na boisku podczas gry. Jako dodatkową atrakcję organizatorzy postanowili wyłączyć oryginalny komentarz i pozwolić Panu Szpakowskiego, żeby komentował "live". Jednakże za nim doczekaliśmy samego meczu musieliśmy trochę poczekać ponieważ były kłopoty z serwerami co spowodowało spore opóźnienie. Czekając na połączenie się z serwerami, trwała improwizacja w najlepsze.
Gdy mecz się rozpoczął nie było wcale lepiej. Najpierw padł bigscreen. Przez pierwsze minuty nie było nic widać. Wtedy organizatorzy postanowili, że poprzez kamerę TV, która była skierowana na telewizor będą pokazywać co się dzieje na boisku. Gdy odzyskaliśmy obraz nie oczekiwanie na scenę wbiegły tancerki aby swoimi pomponami skuteczni zasłaniać ekran. Na szczęście ktoś się zorientował i w drugiej połowie meczu kazał młodym tancerką zejść ze sceny. Sam mecz był nudny i bez emocji. Dariusz Szpakowski starał się jak mógł, ale do słabej gry nawet dobry komentarz nie pomoże. Już lepszym pomysłem byłoby, żeby gracze grali przeciwko piłkarzom Legii. To by było ciekawsze i chyba bardziej oryginalne. Mecz zakończył się 2:0 dla drużyny Gwiazd. Co mogę powiedzieć więcej. Dobrze, że nie przyszedłem na sam mecz i tylko na niego się nastawiłem bo gdyby tak było to bym wyszedł mocno zniesmaczony.

 

FIFA INTERACTIVE WORLD CUP

A czego się spodziewałeś?

Bardzo dobre pytanie. Spodziewałem się czegoś bardziej idącego w kierunku imprezy Microsoftu "Xbox Fun Days". Jak dla mnie podczas takiej imprezy gracze powinni być w centrum uwagi a nie "gwiazdeczki" po których widać, że pada trzymają od 5 minut i są mało śmieszni. Spodziewałem się, że będę mógł wydać trochę pieniędzy na akcesoria do konsoli albo na gry. Myślałem, że zobaczę jakieś ekskluzywne materiały, że będzie więcej konkursów dla posiadaczy konsoli PS3.
Wątpię, żeby ta impreza tak w 100% przekonała kogoś do kupna Playstation 3. Nawet jakby ktoś został przekonany to by nie miał gdzie tej konsoli kupić. Dodatkowo nie było żadnych broszurek czegokolwiek zachęcających do kupna Playstation 3 albo jakieś gry na tą platformę. To, że nie można było kupić samej gry FIFA też jest wymowne. Tutaj należy się za to wielki minus. Czy to był Raj dla fanów Fify i innych graczy. Dla fanów Fify na pewno! A dla innych ?? Mówiąc krótko to mógłby być większy "raj" niż był.
Organizatorzy postarali się, żeby wszystko było ok, ale moim zdaniem mogli zaoferować więcej atrakcji związanych z grami i dla graczy. Pomysł przyciągnięcia "gwiazd" był pomysłem słabym bo to w większości były słabe gwiazdy.
Czy pojawie się za rok? Jak ktoś będzie szedł i nie będę miał co lepszego do roboty to się zjawię. Mogło być bardzo bardzo fajnie a było tylko fajnie.


Imprezę oceniam na 4-


Ps.Podobno na imprezie byli redaktorzy Gamecornera. No i byli, ale wyglądali na bardzo zabieganych oraz na osoby, które nie mają czasu zbytnio na rozmowy z czytelnikami. A w ogóle tak do końca nie wiedziałem czy ktoś jest z Gamecornera czy nie. Może za rok jakieś koszuleczki, żeby łatwiej było namierzyć redaktorów tego serwisu.
Ps2.Chyba za rok pojawie się, żeby promować mojego blog

PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja