Blog > Komentarze do wpisu
Szybki komentarz: Czy wojna pomiędzy Sony a hakerami jest słuszna?
Ostatnio zrobiło się głośno wokół konsoli Playstation. Japoński koncern postanowił pójść na wojną z hakerem [a może jednak crackerem] o pseudonimie Geohot. Generalnie poszło o to, że ten oto cracker złamał Playstation 3 poprzez jailbreaka. Sony postanowiło go przykładnie ukarać przed sądem. Jednak w obronie hakera stanęli inni i tak jesteśmy świadkami wojny pomiędzy producentem konsoli a ludźmi, którzy uważają, że złamanie konsoli to nic złego. Moje zdanie jest dość mocno podzielone.

PS3

Kiedy powstała pierwsza gra wraz z nią pojawił się pierwszy Cracker, który postanowił tę grę złamać [jeśli posiadała jakiekolwiek zabezpieczenia] i udostępnić ją światu. Dla mnie istnieje rozróżnienie pomiędzy hakerem a crackerem. Ten pierwszy zajmuje się głównie zabezpieczeniami systemu teleinformatycznego a Cracker to osoba, która łamie zabezpieczenia w programach. Więc dla mnie osoba, która złamała Playstation 3 i umożliwiła odpalanie pirackich gier na tej konsoli to bardziejko cracker niż haker. No, ale wracając do tematu.
Przez wiele lat wiele firmy wypowiadały wojny crackerom i hakerom i zawsze to się kończyło kompromitacją tych pierwszych. Czarne płytki CD, jakieś klucze, kody, nic nie pomagało. Zawsze znajdował się jakiś pomysł na obejście tego zabezpieczenia. Nigdy nie zapomnę, jak kiedyś koleś w TVP z Microsoftu napinał muskuły i się chwalił, ile to ciężkich milionów zostało wydanych, żeby zabezpieczyć Windows 95. Biedak pewnie nie domyślał się, że 24 godziny później te jego zabezpieczone Windowsy już były na giełdzie na Grzybowskiej. Tak samo było z konsolami.

Giełda


Gdy już myślałem, że stwierdzenie "tego się nie da złamać" nigdy na stałe nie zawita do naszej mowy, pojawiło się Playstation 3. Na początku były butne zapowiedzi Sony, że oto mamy super zabezpieczenie i basta. Co wywoływało na początku śmiech politowania. Jednak minął rok, dwa i jak PS3 nie było złamane, tak nie było. Konkurenci tej konsoli, Wii i XBox 360, zcrackowane były już dawno. Co do tej pierwszej konsoli powstaje pytanie, czy w ogóle ktoś włożył jakiś trud, żeby ją zabezpieczyć. Nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś w koncernie Nintendo doszedł do wniosku, po co wydawać miliony dolarów skoro i tak zabezpieczenie przetrwa jeden, góra dwa dni. Lata mijały, i jak Playstation 3 nie było naruszone, tak nie było. Rok temu wielu z was, w tym ja, podpisałoby się pod hasłem, że "wszystko da się złamać oprócz Playstation 3". Bo to była prawda. Jestem bardziej niż pewien, że z każdym miesiącem braku sukcesów w złamaniu PS3, crackerzy jeszcze bardziej nie odpuszczali w realizacji celu złamania jej. Jako cechę [dla niektórych pozytywną, dla nie których negatywną] Playstation 3 wymieniało się to, że na tą konsole nie ma piractwa. Wiele firm game devowych robiąc grę na ta konsole cieszyło się, że na niej nie ma piractwa, bo jak wiadomo to powoduje większe wpływy do kasy. Wszystko było pięknie do momentu pojawienia się Jailbreak, który jak pocisk ziemia-powietrze rozbił mur pomiędzy konsolą a piractwem.
Wiadomo było, że coś takiego wkurzy przedstawicieli Sony. Pewnie wielu z nich już miała schowanego szampana w lodówce z okazji stworzenia pierwszej konsoli, której nie udało się złamać. Bo jak już konsola zaczyna być 6 rok na rynku i do końca jej konsolowego życia pozostało jej już nie tak dużo, to powody do optymizmu są.
Z dnia na dzień jak bańka mydlana prysła największa zaleta tej konsoli, czyli brak piractwa. Podejrzewam, że gdyby taki jailbreak powstał w tydzień po premierze, to pewnie skończyłoby się na zwolnieniu osób odpowiedzialnych za zmarnowanie milionów dolarów na stworzenie zabezpieczeń i o temacie by się zapomniało. Bo skoro XBox 360 jest złamany i o to aż takiego dramatu nie ma. Teraz mieliśmy sytuacja trochę inną. Sony w swoich planach pewnie wykorzystywało swój atut nakłaniając kolejne firmy na robienie exclusivów na zasadzie: może nie sprzedacie tyle co w wersji na Xboxa i PS3 ale za to u nas nie ma piractwa. Więc łatwo zrozumieć, że gdy szefostwo Sony dowiedziało się o jailbreaku to ich twarze zrobiły się czerwony od złości.

Anonymous


Rozumiem ich, że postanowili walczyć dalej. Skoro tak dobrze nam szło to może uda się załatać dziurę i będzie dobrze. Ukaramy przykładnie crackera i inni dwa razy zastanowią się przed tym jak znowu postanowią grzebać przy naszych zabezpieczeniach. No, ale jak uderzyło się w stół to wiadomo, że nożyce tylko czekały, żeby się odezwać. Skoro Sony bije naszego Geohota to my staniemy w jego obronie. Stanąć w jego obronie postanowiła grupa hakerów pod nazwą Anonymous. Na zasadzie, że teraz to zobaczycie, co to znaczy zadrzeć z niewłaściwą osobą. Pewnie w ramach swoich działań będą chcieli zrobić Sony piekło na ziemi, czyli blokowanie działania PSN albo PS Store, co spowoduje ogromne straty finansowe i złość u graczy. Dokładnie tak. Jeśli grupa Anonymous doprowadzi do przerw w działaniu PSN albo PS Store to spowoduje to u mnie duże nerwy i zaniepokojenie. Bo czemu przez wojnę, która mnie zbytnio nie dotyczy, ja nie mogę sobie pograć w multiplayera? Mógłbym za to obwinić Sony, że niepotrzebnie na taką wojnę poszło bo cierpią przy tym nie winni gracze, ale tak nie powiem. Bo dla mnie piractwo to kradzież.
Cała ta sytuacja przypomina mi trochę tę, która miała miejsce gdy Polska weszła do Unii Europejskiej i z dnia na dzień trzeba było jeszcze bardziej pilnować granic na wschodzie naszego kraju, co spowodowało zdenerwowanie wśród mrówek, które przemycały alkohol na zasadzie "dlaczego państwo nie pozwala nam przemycać alkoholu?". No to jak nam nie pozwala, to my na złość zrobimy im świństwo i zobaczymy, kto dłużej wytrzyma. Tylko czemu poprzez ten konflikt w perspektywie mają cierpieć normalni ludzie, a w naszym przypadku gracze? Powiem więcej. Kupując dwa lata temu Playstation 3 wiedziałem, że pirata na tym sprzęcie nie odpalę i od nikogo tego nie oczekiwałem, że tak będzie. Gdybym chciał się bawić w piraty, to bym zakupił Xboxa 360. Chyba większość kupujących PS3 miało podobne podejście.

Playstation 3


Ktoś by mógł sobie powiedzieć, niech Sony odpuści i skończą się wasze kłopoty. Jednak moim zdaniem Sony nie odpuści, bo przez długi czas udawało im się wygrywać z crackerami i teraz to chyba traktuje jako sprawę honorową i chce przywrócić swojej konsoli status niezłamywalnej.
Czy wygrają? Czas pokaże. Jednak wycofać też się nie może, bo to by mogło tylko jeszcze bardziej rozbudzić apetyt grupy Anonymous, która by mogła stwierdzić, że ceny gier są za duże i trzeba coś z tym zrobić.
Mam nadzieje tylko, że gracze czyli my na tym konflikcie nie ucierpimy.
A co wy sądzicie na ten temat? Czy Sony powinno sobie odpuścić ?

PS. Argumenty nie których na zasadzie, że Sony powinno sobie odpuścić bo Apple po złamaniu Iphona też tak zrobiło, nie do końca przekonywują mnie. Każda firma ma własną strategie na walkę z piractwem. Ale może ktoś mnie przekona, że nie mam racji. Zawsze jestem otwarty na rzeczową dyskusje.

wtorek, 05 kwietnia 2011, branza_gier

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: luki, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/04/06 19:01:31
Sony nie ma wyjścia, musi zminimalizować strony i odpuścić, choć po cichu, na razie większość graczy będzie winić hakerów, ale za 2 tygodnie złość już będzie na obie strony. Ostatecznie hekerzy mają gdzieś co o nich gracze myślą, nie startują w wyborach. Chodzi tylko o jak największe straty finansowe Sony i to im się uda, aby akcjonariusze zapytali: co wy do ch... w tym zarządzie robicie! Hakerzy wiec już wygrali. A sony się wściekło, bo okazało się nagle, że do końca życia konsoli nie jest daleko, czas pracować nad nowa, a tu nagle są bez zabezpieczeń, bo przeniesienie na nową platformę tych z PS3 nie ma już sensu. ale podsumowując, jakoś nie szkoda mi Sony. Do biznesu weszli na plecach Nintendo, mało jest ich prawdziwe innowacyjnego wkładu w rozwój branży, raczej ja eksploatują.
-
branza_gier
2011/04/06 19:42:54
Największymi ofiarami tej wojny jak na razie są zwykli gracze. Ja nie mogę się dzisiaj połączyć z PSN. Co ja mam teraz zrobić ?
-
Gość: luki, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/04/06 19:53:41
nic nie zrobisz, jesteś zakładnikiem tej wojny, no jeszcze możesz wytoczyć proces cywilny sony, że nie wywiązuje się z umowy, ale pewnie w regulaminie gdzieś zastrzegli, że nie muszą, tak więc nic nie zrobisz, ale wrócimy do dyskusji za tydzień, jak się bardziej wypościsz
-
Gość: Ło jezu..., *.internetdsl.tpnet.pl
2011/04/07 09:47:02
Ten artykuł, wpis czy ch*j wie co jest po prostu straszne. Styl, przemyślenia, brak researchu. Masakra! Albo autor jest gimnazjalista, albo do niego chodził.
Chłopie ogarnij się jak coś próbujesz napisać...
-
Gość: MarioWOLF, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/04/07 15:54:04
Niech SONY zrobi nową konsolę i wyda kolejną górę kasy na zabezpieczenia. Wtedy wszyscy będą szczęśliwi... ;)
-
Gość: and, *.dynamic.chello.pl
2011/04/12 23:59:26
Trafiłem tu trochę przypadkowo ale jak już przeczytałem wpis i komentarze to dodam coś od siebie ;) Osobiście jestem wielkim przeciwnikiem piractwa. Przede wszystkim to brak szacunku dla twórców, niezrozumiały dla mnie tym bardziej jeśli gra bardzo się takiemu piratowi podoba. Ale... polityka firm polegająca na tym, że ścigane są osoby które zmieniają sobie zakupiony na własność sprzęt jest dla mnie niezrozumiała, głupia i... bezprawna. To ich sprzęt i mogę sobie z nim robić co im się podoba. Wg mnie, takie osoby powinno się ścigać dopiero jak odpalą na tym spiraconą grę. BTW ci nawiedzeni poloniści są irytujący...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/12/18 17:27:21
A ja powiem tak mam w D... tych którzy używają piratów nie po to wydałem kupe kasy by grać na tzw MOD-ach . A od sony żądam bezwzględnej walki z piractwem@!@
PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja