Blog > Komentarze do wpisu
Dear Playstation...czyli czemu Kevin Butler milczy!
Od takiego sformułowania zaczynają się słynne reklamówki Playstation z udziałem Kevina Butlera. Gracze zwracają się z różnymi problemami na które w formie reklamy odpowiada Kevin. Szkoda, że Playstation nie postarało się o reklamówkę z tej serii, wyjaśniającą największą w historii awarię usługi PSN.

PSN=

Od środy (20 kwietnia br.) usługa PSN nie jest dostępna na całym świecie. Nie możliwe jest granie w multiplayera i korzystanie z usług społecznościowych. Kto jest winien i co powinni zrobić gracze - dowiecie się z tego artykułu.

Jakiś czas temu pisałem o tym, jak to Sony poszło na wojnę z pewnym crackerem Geohot [szczegóły tutaj]. W obronie tego młodego człowieka stanęła grupa Anonymous, która postanowiła trochę podokuczać Playstation. Gdy gracze się oburzyli, stwierdzając, że są niewinnymi ofiarami tego konfliktu, wcześniej wspomniana grupa wycofała się ze swoich działań. Gdy już wszyscy myśleli, że sytuacja wróciła do normy, 20 kwietnia usługa PSN padła. Sony poinformowało, że musi wyłączyć tę usługę na parę dni.
Z tych paru dni zrobił się już prawie tydzień [6 dni] i nie ma już chyba wątpliwości, że serwery Sony zostały zaatakowane przez hackerów, którzy zrobili taki włam w system, że przerosło to pracowników odpowiedzialnych za to w tej firmie. Cała ta akcja nie mogła wydarzyć się w gorszym terminie, czyli w święta Wielkanocne. To jest czas, gdy na granie w multi można przeznaczyć więcej czasu niż zwykle. Oliwy do ognia dodała firma Microsoft, która już parę tygodni wcześniej zapowiedziała, że jej płatna usługa X Box Live będzie w tym okresie bezpłatna, ale gdy pojawiły się problemy z PSN wydała komunikat z którego można wyczytać, że bardzo współczują Sony Playstation, ale zarazem są przygotowani na zwiększony ruch na ich serwerach. Wielu graczy ma w domu XBoxa360 i Playstation 3, więc jak nie można grać na jednej z konsol, to wiadomo, że się przesiada na inną. Ciekawe, ilu graczy po takiej wymuszonej zmianie zostanie już na stałe? To jest jedno z wielu pytań, które rodzi się podczas całego tego zamieszania.

PSN fail


Kolejnym ważnym pytaniem jest odpowiedź, kto jest odpowiedzialny za to i kto powinien za to "oberwać"?
Moim zdaniem Sony. To oni rozpoczęli całą tę akcję z karaniem crackera i wkładaniem męskich członków w ul. Jak się idzie na wojnę z ludźmi, którzy za nic mają prawo, a piractwo to jest ich sposób na życie, to trzeba przewidzieć wszystkie możliwości. Jeśli ktoś nie przewidział skali "odpowiedzi" środowiska pirackiego, to chyba już nie powinien pracować w tej firmie. Bo przecież za coś bierze gigantyczne pieniądze. Nie trzeba kończyć Harwardu, żeby przewidzieć, że jak korporacja bije małego, to wszyscy, którzy mogą staną w obronie tego mniejszego i będą chcieli podokuczać korporacji.
Za co jeszcze jestem zły na Sony?
Za brak jakiekolwiek polityki informacyjnej. Szósty dzień nie mogę korzystać z usługi PSN i nie wiem nic na ten temat. Nie wiem kiedy ta usługa ponownie ruszy, a jak ruszy - czy moje konto będzie w nienaruszonym stanie? Co z moimi danymi z karty kredytowej? Czy ktoś z Sony może mi zagwarantować, że to już nigdy więcej się nie powtórzy? Takie pytania coraz częściej pojawiają się w sieci, a Sony milczy jak grób wraz z Kevinem Butlerem, który wcześniej lubił się tak wymądrzać. Komunikaty w stylu pracujemy nadal nad problemem są nie wystarczające i jako użytkownicy Playstation 3 powinniśmy mieć dostęp do aktualnej wiedzy na temat tego kryzysu. Z drugiej strony dobrze, że Sony cokolwiek pisze, bo by mogło w ogóle nic nie mówić. Ciekawi mnie czy osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w Sony nadal pracują, a jak tak, to czy są przewidziane dla nich premie?

Kevin Butler


Bo to jest, panowie z Sony, skandal i to dużego kalibru! Wiadomo, że za wszystkim stoi grupa hackerów i oni w tym momencie są dla mnie złem wcielonym i są na równi z terrorystami, ale oni nie zaatakowali was bez powodu. Daliście im pretekst do tego, idąc na wojnę z Geohotem. Było trzeba się zastanowić najpierw nad skutkami.
Nie wolno zapomnieć o graczach, którzy mają wykupioną usługę PSN+ [jak ja]. Kiedyś na początku lat 90., w dobie Internetu z numeru 0202122, przez ponad tydzień nie mogłem korzystać z sieci. Wtedy Telekomunikacja Polska obniżyła mi koszt następnego abonamentu o wartość straconych dni plus rekompensata. To był początek lat 90. i TP SA. Teraz mamy 2011 i mamy do czynienia z firmą Sony!
NIE WYOBRAŻAM SOBIE, żeby normalni gracze nie dostali zadośćuczynienia, a ci, co kupili PSN+ nie dostali zwrotu pieniędzy [jeśli zdecydują się nie przedłużać usługi] albo obniżki ceny następnego abonamentu! W tym celu dzisiaj wykonałem telefon do rzecznika praw konsumenckich i po wnikliwej rozmowie poinformował mnie o następujących rzeczach:
- Sony musi zwrócić pieniądze albo cenę następnego abonamentu obniżyć.
- wysokość tego zwrotu jest zapisana w ustawie
- Sony Polska może mówić sobie, że to nie ich winna i, że to, co się stało, jest z  przyczyn niezależnych, ale prawda jest taka, że takie sprawy reguluje ustawa o telekomunikacji! Jakieś wewnętrzne zapisy w regulaminie PSN są nie ważne.
- w razie braku reakcji ze strony Sony w sprawie zadośćuczynienia za awarię usługi PSN+ wszystkie osoby, które uważają się za poszkodowane, proszone są o kontakt z UOIKK pod numerem 800007707 albo ze swoim lokalnym rzecznikiem praw konsumenta.
Oczywiście ci, którzy kupili PSN+ mają większe prawa niż zwykli gracze, ale, gdy usługa PSN wróci do życia, to dziwne będzie zachowanie tej korporacji w stylu, że nic się nie stało.
Podsumowując:
Sony ma dużego minusa, a nawet kilka minusów, nie tylko u mnie, ale też u innych graczy. Dopuściliście do tego, że straciliście na wiarygodności, nie potraficie prowadzić w sytuacji kryzysowej polityki informacyjnej, a to prowadzi do sytuacji, w której pojawiają się różne domysły i plotki.
Nikt nie wie, kiedy kryzys zostanie zażegnany. A co jest najgorsze - nie wiem ile to potrwa i czy jak zostanie znowu usługa uruchomiona, to czy za dwa dni nie zostanie znowu wyłączona. Czyli jednym słowem straciliście u mnie zaufanie, a to w dzisiejszym biznesie sprawa pierwszorzędna. A odbudować je będzie trudno!!
To nie jest tak, że to wasza [Sony] 100% wina, ale ponosicie odpowiedzialność za tę sytuację! Ciekawy jestem, jak zachowacie się po zażegnaniu tego kryzysu. Jeszcze możecie wyjść z twarzą z całej sytuacji.Najgorsze jest to, że nie wiem czy za tydzień nie będę musiał napisać na jeszcze większym wkurzeniu kolejnego artykułu, bo kryzys nie zostanie do tej pory zażegnany.
Czas pokaże, co dalej.
Przy każdej tego typu sytuacji pojawiają się różne teorie spiskowe. Oto kilka najciekawszych znalezionych w sieci:
- Za wszystkim stoi Microsoft i tu nie ma przypadku, że ich promocja na
darmowy Live pokryła się z największą awarią usługi PSN.
- To wina Tuska, że nie potrafi naprawić serwerów Sony. :)
- kot Jarosława Kaczyńskiego przygryzł kabel do serwerów Sony. :):):):):)
- jakieś nieczyste siły stoją za tym, że nie da się w święta grać w multi:)

Ale to tylko teorie spiskowe :) Może Wy macie jakieś swoje własne ?
Youtube zareagował na zaistniałą sytuacje :)

 

 

wtorek, 26 kwietnia 2011, branza_gier

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: gorzyga, *.tvn.pl
2011/04/26 16:18:13
W tekście brakuje mi stanowiska Sony - próbowałeś przynajmniej wykonać do nich telefon i dowiedzieć się co mają do powiedzenia? (nawet jak nic, to i tak w ramach rzetelnego dziennikarstwa wypadało by się dowiedzieć). Poza tym usługa PSN+ nie ma nic do braku działania Playstation Network - gry które dostałeś w "plusie" są aktywne, możesz grać, jeżeli ściągnąłeś je przed awarią. Gry sieciowe nie działają - nie ważne czy je kupiłeś normalnie, czy masz jest w ramach PSN+. Myślę, że rzecznik praw konsumenta powinien bardziej się zorientować w sprawie, bo mam wrażenie, że zna ją pobieżnie... Może pomyślał, że opłata pobierana za "plus" umożliwia użytkownikom grę w sieci i do niej dostęp, podobnie jak "gold" w koncie X-Box...
-
branza_gier
2011/04/26 20:39:05
Dzwoniłem na infolinie i powiedzieli, mi że na stronie playstation 3 blog są aktualne informacje.
Zobaczymy jaka będzie reakcja Sony po tym całym zamieszaniu.
Nadal nie działa a to już szósty dzień :(
-
2011/05/02 11:47:02
A ja napiszę wprost. Sony dało dupy na całej lini. Z tego co sie dzieje, wynika tylko jak ten wielki koncern jest nieprzygotowany do świadczenia usługi sieciowej na swoich klientów. Że LIVE płatny, że MS jest złem. Dziwię się że nie ma porównań do Nintendo, ich usługa sieciowa jest też bezpłatna i działa !!!!! Ale MS i Big N działa a PSN się wywalił jak długi i to nie przez awarię a kradzież danych !!!!!. To co te serwery Sony stoją sobie otwarte na wszytkich. To jest kpina z użytkowników, tych z PSN z PSN+ i tych co kupili ma tym jedną tapetę za 5 zeta. Ech. Szkoda pisać.
PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja