Blog > Komentarze do wpisu
We Dare - po co to komu ?
Gry komputerowe nie mają najlepszego PR w społeczeństwie. Wielu uważa, że właśnie one są odpowiedzialne za przemoc, uzależnienia młodzieży i wszystko co złe dzieje na tym świecie z ludźmi. Poprzez takie opinie dochodzi do sytuacji, że innym wolno więcej a twórcom gier wolno o wiele mniej. Gdyby nie było mało kłopotów, firma Ubi Soft wypuszcza grę, która będzie pożywka dla wszystkich przeciwników gier komputerowych. Mowa o grze "We Dare".

We Dare

Tak to już jest na tym świecie, że mamy różne gry dla różnych użytkowników. Mamy gry dla dzieci, dla młodzieży dla miłośników strategii, fantasy i piłki nożnej. Dla naszych matek też znajdzie się jakaś gra, która pozwoli spędzić miłe chwile przed komputerem tu też konsolą.
Sytuacja się trochę zmieniła gdy pojawiły się kontrolery ruchowe. Twórcom gier dało to nowe możliwości. Z tych nowych możliwości postanowiła w niecodzienny sposób skorzystać firma Ubi Soft robiąc grę dla swingersów pod nazwą "We Dare". Kto to taki ten swingers ?
Najprościej mówiąc jest to forma seksu dla par, polegających na wymienianiu się partnerami lub uczestniczeniu w seksie grupowym. Właśnie dla tej grupy została stworzona ta gra. Taka tezę wywnioskowałem z tego oto filmiku

Chciałbym poznać "geniusza", który na to wpadł. Bo powstaje zasadnicze pytanie czy swingersi potrzebują takich gier do urozmaicenia swojego życia seksualnego?
Z tego co się zorientowałem przygotowując się do tego artykuły to raczej nie. Uczestnicy takich zabaw mają do swojej dyspozycji specjalne kluby, gdzie spotyka się dosyć zamknięte środowisko i mają jasno sprecyzowane zasady. Na takie spotkania nikt przypadkowy nie trafia a uczestnicy nie potrzebują zbytnio dodatkowych stymulatorów do dobrej zabawy.
Ciężko mi jest też sobie wyobrazić, żeby dwie pary spotkały się u kogoś i tak bez krępacji uczestniczyli we wszystkich zabawach proponowanych przez tą grę. Jeszcze ciężej jest mi sobie wyobrazić, żeby jakaś dziewczyna traktująca związek na poważnie pozwoliła, żeby jej partner wziął jej koleżanka na kolana i poprzez uderzanie ją w pośladki sterował bohaterem w grze. Fantazje facetów są bardzo ogromne, ale co innego reklama na której jest pokazane, że pod wpływem "We Dare" dwie dziewczyny idą się zabawiać a co innego dzieje się wrzeczywistość.

We Dare


Na reklamującym spocie widać jak para uczestniczy w zabawie pod tytułem jabłuszko, dobrze znanym z naszych przedszkoli. Fajnie to może wyglądać na reklamie. W rzeczywistości kontroler Wii jest bardzo niehigienicznym urządzeniem i nie widzi mi się całowanie tego a tym bardziej czyjegoś kontrolera. Jakieś to takie mega słabe jest. Ja bym wolał, żeby zamiast kontrolera było prawdziwe jabłko.
To co najgorsze jest w tej grze i będzie największą pożywką dla przeciwników gier, to te nieszczęsne oznaczenie PEGI 12. Sam jestem ciekaw jak takie oznaczenie mogło trafić na grę przeznaczoną dla swingersów. To przypomina troche nasze czasy PRL. Kiedyś czytałem wywiad z najlepszym seksuologiem w Polsce z profesorem Lwem-Starowiczem. Na zadane pytanie jak pomagał pacjentkom w czasach gdy nie było dostępu do seksualnych akcesoriów? Jego odpowiedź była prosta: Było takie bułgarskie urządzenie do masażu.
Mamy tutaj do czynienia z sytuacją, że ktoś pierwotne założenia wykorzystał do innych celów. Chociaż gra "We Dare" na pierwszy rzut oka jest przeznaczona dla swingersów, ale z racji tego, że w samej grze nie ma treści sexualnych, pojawiło się PEGI 12. Błąd systemu? Wygląda na to, że tak. Już widzę nagłówki w gazetach "Gra dla dzieci wykorzystywana przez zboczeńców" lub coś w tym stylu. Przesadzam? Po tym jak zobaczyłem w jednej z gazet, że za dwa tygodnie dojdzie do nas chmura radioaktywna to już chyba nic mnie nie zdziwi. Ktoś może wykorzystać ten fakt, że jeśli gra dostaje oznaczenie od lat 12 i służy do różnych dewiacji seksualnych[pewnie taki język będzie używany] to czy przypadkiem inne gry nie mają ukrytego takiego błędu. Może ktoś profilaktycznie, żeby chronić dzieci oraz matki z dziećmi, będzie chciał zakazać wszystkich gier. Bo jeśli w grę dla "zboczeńców" mogą grać dzieci od lat 12 to znaczy, że coś jest nie tak. System działa źle.

We Dare


Biorąc pod uwagę różnego rodzaju absurdy, które są wykorzystywane przez przeciwników gier nie zdziwię się jak cała ta sprawa będzie miała taki przebieg.
W tym miejscu trzeba zadać raz jeszcze sobie pytanie. Po co komu ta gra? Dla swingersów raczej nie, dla dzieci też nie, zwykłych graczy też nie widzę w kolejce po tą grę. Może ktoś mi wytłumaczy po co to wszystko? Jedynie ci co sądzą, że gry są złe będą mieli kolejny argument na swoją tezę.
A co na to Nintendo i promowanie konsoli Wii jako zabawy dla całej rodziny? No to cała rodzinka może sobie zagrać teraz w We Dare.
Miałem kiedyś kolegę, który pracował w Empiku i dostał po twarzy od jednego z klientów po tym jak przyniósł do sklepu płytę CD[chyba Dody] do której dodawane były stringi a kupił ją dla swojej 11 letniej córeczki. Niech sprzedawcy gry "We Dare" pamiętają o tej historii.

Ps.Użyte w tym artykule takie sformułowania jak zboczeńcy, dewiacja i tym podobne przedstawiający ludzi, którzy praktykują swingowanie w złym świetle miało służyć tylko w celu pokazania jakich słów mogą używać przeciwnicy takich gier. Osobiście nic nie mam do swingersów i uważam, że wszystko co ludzkie nie jest mi obce a jeśli ktoś coś robi z własnej woli i mu się to podoba to nie wolno go krytykować bo sam jest kowalem swojego życia :)

piątek, 18 marca 2011, branza_gier

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: bandi, *.adsl.inetia.pl
2011/03/19 00:05:34
To już szczyt głupoty wydawać taką grę. Swoją drogą wkurza mnie ta otwarta licencja Nintendo - kiedyś była znacznie większa kontrola jakości gier a teraz dodajemy taki chłam

Swoją drogą - Ubisoft ostatnio wyjątkowo podpada w branży - a szkoda - kiedyś ich szanowałem
-
grytyczny
2011/03/21 17:22:25
Słuszna uwaga: ciężko określić target tego tytułu. Zobaczymy jakie będą wyniki sprzedaży - nie ukrywam, że mnie to nawet ciekawi :).
PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja