Blog > Komentarze do wpisu
Czy warto zbierać wersje kolekcjonerskie

Ja w swoim życiu zbieram wiele rzeczy. Od modeli poprzez szaliki, do małpek z alkoholem. Nigdy mnie do zbierania "kolekcjonerek" jakoś nie ciągnęło. Może dlatego, że nie było w nich nic fajnego, a może dlatego, że to za dużo kosztowało, a może jest jeszcze jakiś inny powód...
Od zawsze byłem sceptyczny co do kolekcjonerek. Mimo, że ostatnio zakupiłem wersję kolekcjonerską Assasin's Creed Brotherhood, chyba szybko zdania nie zmienię. Nie wykluczam, że jeszcze kilka w życiu kupię, ale żeby kolekcjonować tak na całego - to na pewno nie. Bo pojawia się kilka problemów.

Wersja kolekcjonerska 01

Ile taka kolekcjonerka jest naprawdę warta? Gdy mam model wagonu w skali H0 to wiem, że trzeba o niego dbać, nie wolno go zniszczyć, a wtedy wartość jego wzrośnie. Tak samo jak stare komiksy i gazety komputerowe. Jeśli chodzi o kolekcjonerską wersję gry, to sprawa nie jest taka prosta. No bo trzeba się zastanowić, co będzie miało większą wartość? Nienaruszone pudełko czy też otwarte z naruszoną zawartością. Powiedzmy, że już rozpakowałem pudełko, ale nadal nie wiem czy dobrze zrobię, że zerwę firmową folię z kartami postaci z rozgrywki wieloosobowej, dodanej do Edycji Codex Assasin's Creeda. Znajomy powiedział mi, że nie wolno, bo to straci wartość. Więc jak raz wydałem 250 zł to najlepiej jakbym kupił od razu dwie takie edycje kolekcjonerskie, jedną na rozpakowanie, a drugą do magazynu, żeby zyskiwała na wartości.
To samo tyczy się wersji kolekcjonerskiej Wiedźmina 2. W zestawie dostaniemy papierowe modele postaci z gry. Znowu pojawia się pytanie, co będzie miało większą wartość: nienaruszony arkusz papieru czy sklejona figurka papierowa. Podobnie gdy ostatnio pojawiła się edycja specjalna Gran Turismo 5. Portfel fajna rzecz. Ale - czy nosić go przy sobie i szpanować przed kolegami, czy może schować go w szafce, żeby się nie zniszczył? To jest główny zarzut wobec kolekcjonowania kolekcjonerek. Nie do końca wiadomo, co z tym fantem zrobić. Używać tych gadżetów czy też nie? Najbardziej optymalnym wyjściem byłoby kupno normalnej wersji i tej wzbogaconej. Jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby kupno dwóch takich samych wersji. Jednak to nie wszystkie problemy z kolekcjonowaniem.

Wersja kolekcjonerska 02


Drugą rzeczą, jaka mi się rzuca w oczy, to fakt, że dopiero od pewnego czasu wersje kolekcjonerskie są naprawdę fajne. O nadchodzącej wersji kolekcjonerskiej Wiedźmina 2, Killzone 3 albo już wydanej Assasin's Creed Brotherhood można powiedzieć, że są one bogato wyposażone, to jak cofniemy się na początek roku, to tego już nie możemypowiedzieć. Dla przykładu Heavy Rain. Jakieś DLC i do tego plakat do powieszania na ścianie, jednym słowem słabo. Już nie wspominając o latach poprzednich, kiedy jeszcze biedniej było, bo wszystko sprowadzało się do dodatkowej książeczki czy też nalepce na ścianę. Figurka to był szczyt pomysłowości producentów. Oczywiściesą od tego wyjątki, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, że najlepsze i naprawdę fajne kolekcjonerki dopiero przed nami, bo konkurencja jest coraz mocniejsza. Niech za przykład posłuży to, że do edycji specjalnej Wieśka 2 będzie dodawana książeczka-poradnik, jak oszukiwać w kości i w karty, co jest zacnym pomysłem, albo to, że do Gran Turismo 5 dodawany jest model samochodu. Jednak to nie wszystkie problemy.

Wersja kolekcjonerska 03


Polska to taki kraj, gdzie nie wszystko jest logiczne. Bo logicznym rozumowaniem byłoby takie, że jeśli krakowska firma Reality Pump robi grę Two Worlds II, a jej dystrybutorem jest warszawska firma CDProjekt, to (cytując klasyka) oczywistą oczywistością będzie to, że na terenie Polski kupimy bez najmniejszego problemu kolekcjonerską wersję tej gry. Rzeczywistość niestety jest inna i wbrew wszelkim znakom na niebie tej edycji w Polsce nie kupimy. Czemu? Pewnie jest jakiś mądry powód. Codzienność i zaradność fanów pokazuje, że trzeba przejechać się do niemieckiego MediaMarktu - bo tam można bez problemu polską (!!!) wersję kupić. Na terytorium Polski już nie. Ręce opadają... Tu pojawia się kolejny problem.
Mogę się dzisiaj napalić na model hełmu Hellgasta, dodawanego do Killzone 3, ale za trzy miesiące może się okazać, że akurat wersja kolekcjonerska nie będzie sprzedawana w Polsce - z różnych powodów. Głównie biznesowych.  Wiadomo, że dla chcącego nic trudnego i są sklepy w Anglii, i tak dalej. Jednak to nie rozwiązuje do końca problemu.

Wersja kolekcjonerska 04


Największą bolączką całego zamieszania z kolekcjonerkami jest to, że (takie odnoszę wrażenie) jest to sprytny sposób na wyciągniecie od graczy dodatkowej kasy. Ha, ha, ha - ktoś może powiedzieć. Ale gdy ktokolwiek cokolwiek kolekcjonuje, to widzi pewne różnice. Gdy kolekcjonuje się monety, znaczki, modele kolejkowe czy cokolwiek innego, to liczy się stan posiadania danej kolekcji, a nie w jakim to jest stanie i czy ma się wersję normalną czy ekskluzyywną. Największą wadą kolekcjonowania kolekcjonerek jest to, że mogą one łatwo stracić na wartości - nie z naszej winny. Dla przykładu. Można oczywiście poplamić znaczek pocztowy, albo zarysować monetę, ale to nie ma takiego znaczenia, jak fakt zdrapania zdrapki na dodatkową zawartość. Bo chyba każdy, kto kupił Heavy Rain chciałby ściągnąć sobie soundtrack i posłuchać go. Więc jakby część naszej wartości dla własnej przyjemności marnujemy. Co gorsza - nie możemy tego odzyskać w żaden sposób. Wszystko sprowadza się do tego, że najlepiej dla pełnej satysfakcji kupić od razu dwie wersje kolekcjonerskie, jedną na użytek, a drugą do kolekcji. Więc jeśli ktoś chciałby się w pełni oddać nowemu hobby, szybko by zrozumiał, że nie wystarczy kupić jednej sztuki. Chyba, że nie gramy w gry i kupujemy kolekcjonerki tylko po to, żeby je trzymać na półce w nienaruszonej formie, ale takich twardzieli to chyba nie ma.

Wersja kolekcjonerska 05


Z tych powodów nie zamierzam wciągać się w kolekcjonerki. To coś mało ma wspólnego z kolekcjonowaniem. Fajne są te dodatkowe zawartości, bo można je sobie postawić na biurku, nacieszyć się nimi i tak dalej. Ja jednak na razie podziękuję i może za jakiś czas zmienię zdanie. Niestety, po dokładnym zbadaniu tematu nie dałem sie przekonać. A pamiętajcie, że jak się wciągniecie w to hobby, to będziecie potrzebowali sporo miejsca.
Ps.Szkatułka z Assasin's Creed Brotherhood naprawdę cieszy oko :)
Wzbudza ciekawość, zazdrość...:)

PS2.Zdjęcia pochodzą z kolekcji kolegi redakcyjnego Dawida, który jak to przeczyta to pewnie się tak wścieknie, że napisze na ten temat oddzielny artykuł :)

Wersja kolekcjonerska 06

 

czwartek, 09 grudnia 2010, branza_gier

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: natanadler, 85.222.116.*
2010/12/09 16:37:01
Czy ja się wścieknę? Nie. Na pewno napiszę kilka zdań od siebie. A poza tym wsadziłeś 1/3 kolekcji tylko ;)
-
Gość: , *.net.pbthawe.eu
2011/04/01 15:33:48
Co to za wersja Fallouta 3 z figurką żołnierza BoS???
-
p.bloger
2013/01/28 14:38:24
No ja już mam w domu pewną kolekcję, chociaż znaczną większość stanowią filmy niżeli gry, ale niezależnie od tego raczej kupuję specjalne wersje dla siebie niż z myślą o przyszłej sprzedaży ich za parę lat.
PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja