Blog > Komentarze do wpisu
Uczmy się robienia gier

Niedawno w Warszawie odbyła się prezentacja gry "AfterFall: Insanity". Nie będę się rozpisywał o prezentacji, ani o grze bo nie taki mam cel. Pod koniec prezentacji główny prowadzący powiedział coś na temat współpracy firmy NicolasGame oraz uniwersytetów śląskiego w celu wykształcenia nowych kadr, które będą robić gry komputerowe.
To bardzo dobry i słuszna inicjatywa, ale chyba nie do zrealizowania w naszym pięknym kraju. Na razie.....
Moim zdaniem firmą, które robią gry w PL brakuje jednej bardzo ważnej rzeczy. Wiedzy "Know-How", czyli doświadczenia. Doświadczenie jest bardzo ważne. Wiele gier w Polsce nie ujrzało światła dziennego przez brak posiadania tej cechy. Więc można zadać sobie pytanie, jeśli w Polsce nie ma zbyt dużego doświadczenia w robieniu gier to kto ma wiedzę nabytą w trakcie robienia projektu przekazywać studentów lub kursantom? Przecież nie da się nauczyć kogoś, kiedy samemu nie wie się jak to się robi. Ci co uważają, że jest inaczej podam parę przykładów. Zrobienie gry w dzisiejszych czasach na PC to żadna rewelacja. Jakieś podstawy można nabrać na różnych kierunkach studiów nie koniecznie z nazwą "gry" w tytule. Pomijam już fakt, jak dużo jest literatury fachowej poświęconej na ten temat. Sztuką dzisiaj jest zrobienie gry na wszystkie trzy platformy czyli X-Box 360 PS3 i pc. A jak to u nas wygląda, ilość gier skończonych na PS3 "made in Poland" sztuk jeden, Ilość gier na X-Boxa? Sztuk dwie lub trzy.

 

studenci


Jak ciężko robi się gry na te konsole niech świadczy przykład Wiedźmina. Najpierw miał wyjść na wszystko co się rusza. Po pięciu latach wyszedł najpierw na pc. Miała być wersja na X-Boxa, której nie zrobili Francuzi. Teraz chłopaki mówią, że druga część wyjdzie na pewno na pc, może na X-Boxa, a o PS3 milczą. Z czego to wynika? A no z tego, że nie mają wiedzy i doświadczenia tak potrzebnej przy tworzeniu gier.
Więc ja zadam jedno pytanie? Kto tych studentów będzie uczył ? Jeśli najlepsi z najlepszych pracują w firmach, które są teraz zajęte tworzeniem gier. Zdziwiłbym się i to bardzo gdyby udało by się przekonać głównego programistę, żeby użerał się z studentami w weekend po tygodniu bardzo ciężkiej pracy. Ten kto wytoczy argument, że można go nakłonić kasą, zbytnio nie ma pojęcia ile taka osoba zarabia a ile zarabia wykładowca.
Zaraz pojawia drugi problem. Ile takie studia lub też kurs miały by trwać. Dwa lata ? Trochę mało biorąc pod uwagę, że grę jest ciężko zrobić w takim okresie czasu. Do tego wszystko by musiało się odbywać w trybie zaocznym bo chyba jest jasne, że żaden szanujący się programista nie porzuciłbym dobrze płatnej pracy na rzecz wykładów na uczelni. Chyba studia pięcioletnie dopiero by mogły wykształcić kogoś kto by się nadawał, a startowałby z poziomu lamera. Z własnego doświadczenia wiem, że nie jest to takie proste w tym kraju, bo próbowałem coś takiego przeforsować na mojej uczelni. Bardzo fajny pomysł, ale są pewne problemy pod nazwą "kadra dydaktyczna" Niestety, na studiach poświęconym robieniu gier są potrzebni ludzie z odpowiednimi tytułami, żeby potem taki tytuł mogli wydać. Niestety, żeby wydać licencjat lub inżyniera to w kadrze dydaktycznej musi być odpowiednia ilość doktorów i profeserów.
Tu pojawia się kolejny następny problem. Czego ci biedni studenci mieliby się uczyć? Wiadomo programowania i grafiki 3D, pewnie też level designu. Tutaj pojawiają się kolejne schody. Grafika 3D hmmmmmmm A w jakim programie? Który wybrać: 3D Studio Max, Lightwave, Blender, Modo, Maya, Z Brush a może XSI ? To są programy na których robi się grafikę do gier. Są one różne i wiele rzeczy robi się na wiele sposobów. Nie są to programy podobne do siebie. Jedyne co mają podobne to w nazwie "3D" Dodatkowym problemem jest wybranie najbardziej optymalnego programu nauczania i znalezienie eksperta w nim. Problem z ekspertem to pół biedy gorzej z programem nauczania. Przecież studenci nie będą się uczyć wszystkich programów na raz.

 

edytor


Programowanie...... No dobrze. No to będzie trzeba zrobić chyba jakąś specjalizację. No bo wszystkiego do jednego worka wrzucić się nie da. Programowanie dla przykładu może dzielić się na te od samej grafiki 3d, od edytora, od narzędzi, od skryptów, od sztucznej inteligencji. Tak moi drodzy. W dobrych firmach, do każdej z wymienionych rzeczy przydzielony jest inny człowiek. Nie ma ludzi orkiestry. To nie te czasy.
No to mamy problem z  kadrą z wiedzą no i pewnie kłopoty by były z wybraniem tego czego mają się uczyć studenci. Pozostaje już naprawdę ostatni, czyli miejsce.
Ja nie mam nic do regionu śląskiego, ani do uniwersytetów w tym rejonie. Jednak lepszym pomysłem jest stworzenie takiego ośrodka tam gdzie robi się gry w dużej ilości. Mam tu na myśli Warszawę albo Kraków. Nie mam nic do chłopaków z NicolasGames, ale dziś jesteście jutro może was nie być [hey, hey Metropolis] Jak już znajdziecie jakiegoś programistę, który skończył grę na PS3 namówicie go, żeby dojeżdżał na Śląsk ? Sens jest w tworzeniu takich studiów/kursów, ale tam gdzie się robi gry na dużą skalę.
Ja jestem jak najbardziej za tym, żeby Uniwersytety kształciły przyszłych twórców gier. Jest to bardzo potrzebne. To jest super idea. Chciałem tylko pokazać, że to nie jest takie proste do zrealizowania. Tak samo jak nie jest proste skończenie gry. Mam nadzieje, że kiedyś na jakimś uniwersytecie będzie cały wydział o grach komputerowych, albo szkoła wyższa.
Jak na potwierdzenie mojej tezy znalazłem ostatnio kierunek na studiach "zarządzanie produkcją gry komputerowej" zaglądam w kadrę dydaktyczną a tam same osoby, które mają w swoim dorobku robienie filmów i inne rzeczy nie związane z robieniem gier. Mam nadzieje, że będą wiedzieć czym się różni wersja "alpha" od wersji "gold".
Nie róbmy takiej sytuacji, że teoretycy będą uczyć praktyki studentów. Przecież to udać się nie może.  
Autor jest świadomy istnienia European Games Center, ale to temat na oddzielny artykuł i nie chciałem tego wątku akurat w tym artykule poruszać.

poniedziałek, 04 października 2010, branza_gier

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: tomiga, 192.100.130.*
2010/10/06 13:30:59
Wszystko ladnie pieknie (z czescia argumentow ciezko sie nie zgodzic) tylko ze autor zapomnial o jednym - studia nie wypuszczaja ludzi ktorzy od razu sa zdolni do pracy w zawodzie. Idea studiow jest taka ze ucza one ludzi podstaw (wiedzy) niezbednych do dalszego rozwijania sie w przyszlej pracy (i to w kazdej dziedzinie, a w szczegolnosci studia informatyczne). Tak wiec nie nalezy liczyc ze ktos kto ukonczy takie studia bedzie od razu w stanie napisac gre AAA od poczatku do konca. Natomiast powinien wiedziec jak sie do tego zabrac i jakich specjalistow bedzie potrzebowal. A tak poza tym: "Miała być wersja na Xboksa, której nie zrobili Francuzi." o ile mnie pamiec nie myli chyba to miala byc wersja na PS3...
-
branza_gier
2010/10/06 13:42:57
@tomiga
Jasne, że po takich studiach [choć nie wiadomo ile one będą trwać] nie wyjdzie jakiś wymiatacz. Tu chodzi o ludzi, którzy mają uczyć. Jeśli nie mają sami doświadczenia to jak mają chociaż samej teorii uczyć. Ciekawe czy będą wiedzieć z jakimi problemami spotyka się programista w licens booku do PS3.
Biały Wilk miał wyjść na Xboxa :)
Pozdrawiam
-
Gość: tomiga, *.magma-net.pl
2010/10/06 18:29:11
Co do kadry tutaj nie ma watpliwosci. Tez uwazam ze nie bardzo kto mialby tego game devu uczyc.

Co do wiedzmina... to byc moze masz jakies lepsze informacje ale wszystkie zrodla wskazuja na to ze mial wyjsc na obydwie platformy (xbox i ps3)
przyklad:
xteam7.wordpress.com/2009/04/30/wiedzmin-powrot-bialego-wilka-prace-zatrzymane/
-
branza_gier
2010/10/06 18:34:10
@tomiga
No tak, na wszystkie platformy, ale pod koniec to oni walczyli tylko o wersje X-Boxową bo na wersje PS3 nie było już szans.
A jak wygląda sytuacja na dzisiaj?
Ostrożnie o wersji X-Boxowej zero o PS3.

Pozdrawiam
PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja