Blog > Komentarze do wpisu
Bez parDONu: witajcie w złotej erze!

„Kiedyś to były gry!”, „lata 90 to był złoty wiek gier”, ”lata 90 to był szczytowy okres w przemyśle związanym z grami”...

 

BLA BLA BLA BLA BLA....!

 

Też już macie dość tego marudzenia? Bo ja tak. Ale w jakiego bloga by człowiek nie wetknął swojego wielkiego nochala tam wszędzie pełno gości zachwycających się tym co było kiedyś, tym jak wspaniale grało się kiedyś i jaką to estymą i poważaniem cieszyli się kiedyś gracze. Jak to wtedy było wspaniale, cudownie i w ogóle... w dodatku z lubością i zapałem godnym Macierewicza starają się wszem i wobec udowodnić, że to co się teraz dzieje na rynku gier to dramat, płacz, łzy i zgrzytanie zębami.

A czy aktualnie z grami jest tak naprawdę źle?

Popatrzmy dookoła siebie – na facebooku ludzie zakochali się w grze, która miała być zaledwie małym zabijaczem czasu, a tym czasem okazało się, że miliony ludzi, którzy „nigdy nie marnowali by czasu na coś tak trywialnego jak gry” logują się do facebooka, żeby tylko sprawdzić jak wygląda ich farma i pozbierać trochę kukurydzy...


Rock Band i Guitar Hero spopularyzowały zabawę z plastikowymi gitarkami do tego stopnia, że pojawiają się jako normalny gadżet obecny w niektórych rockowych knajpach w których można posłuchać ciężkiej muzyki, wybić browara i przy okazji popykać sobie w kolorowe guziczki na czymś co udaje prawdziwą gitarę. Ale czy, gdy ktoś bawi Się taką gitarą, jest wyśmiewany? Nie. Ludzie chętni show podchodzą i sami chcą się bawić. Bo jest to prawdziwa zabawa porywająca tłumy!. Żadna inna gra nie miała takiego potencjału nęcącego osoby, które nigdy nie grały w jakąkolwiek grę – bo czy osoba „z zewnątrz” (tzn nie ze świata gier) zapała taką chęcią do gry w Starcrafta II czy GTAIV? No way!

Powstaje całe mnóstwo gatunków, podgatunków, miksów gatunkowych gier. Praktycznie każdy rodzaj gatunek gier z wczesnych lat 80 rozrósł się na wiele różnych podgatunków a pojawiły się inne, jak chodzi ażby shootery fpp. Wszystko odbywa się oczywiście ewolucyjnie – gatunki skazane na wymarcie powoli wymierają - chociażby przygotówki point’n’click - świetne gdy moce obliczeniowe komputerów były mizerne, mogące przy tej znikomej mocy świetnie opowiadać historie, ale kompletnie przestarzałe w czasach gdy historie w grach można pięknie opowiedzieć za pomocą scenariusza przedstawionego za pomocą wyszukanych technologii.

Stopień immersji cały czas się zwiększa - przez coraz lepsze historie w grach, coraz lepszą grafikę, coraz lepszą muzykę,  wspomagacze  w stylu „pseudo 3d” w okularach czy kontrolery ruchowe dające lepszy „feel”. Ewolucja idzie do przodu – można z dużą dozą pewności założyć że w kolejnej generacji Xbox pojawią się takie smaczki jak np. 3d pozwalające oglądać sceny w grze pod różnymi kątami patrzenia (patrz 3d od Pana Lee).

Jak może to wzbogacić odczucia gracza w czasie gry? – aż strach się bać – szczególnie w przypadku surviwal horrorów.

Gry zaczynają śmiało wkraczać do popkultury – obserwujemy wzajemne przenikanie się świata gier, filmów, telewizji i komiksu. I mimo, że do tej pory gry były małym, biednym i skromnym siostrzeńcem ze wsi, to zaczynają wyrastać na równoprawnego partnera tychże mediów – Do kin wchodzi przyzwoitej jakości „książe Persji”, gry niemal na stałe zagościły w znaczącym popkulturowym zjawisku telewizyjnym jakim jest serial „The simpsons” – w niejednym odcinku pojawił się Xbox, Ps3, Wii czy nawet parodia Wii - "Funtendo Zii"

do której można dokupić grę „Zii Dance Dance Evolution” (ktoś kojarzy – parodią jakiej gry z Wii jest ten tytuł) (wiem –to żałośnie łatwe pytanie, ale ten konkurs nie ma nagród więc nie ma obaw, że przyjdą miliony kartek pocztowych z prawidłowymi odpowiedziami). Zresztą pojawianie się gier w filmach czy kreskówkach to ostatnio norma: „Click”, „The Game”, „The Fairly Oddparents”, „Malcolm in the Middle”, „My Bedbugs”, „Weird Years” czy „South Park” to zaledwie wycinek telewizyjnych show w których można zobaczyć gry/ usłyszeć o nich.
Czy w latach 90 gry tak łatwo przenikały do świata telewizji i kina? Ale pojawianie się gier w serialach czy filmach to tylko część zabawy! Sama telewizja i seriale wchodzą do gier (kiedyś oczywiście też się to działo – warto przypomnieć całkiem niezłe fpp „South park” [żółte śnieżki Kick rocks! – kto grał ten wie ] ) – warto wspomnieć chociażby o grach „Americas Next Top Model”, „Wallace & Gromit's” czy „ER-the game”.  Powstaje cała masa gier opartych o komiksy – przykłady są banalne – Genialny (ponoć) „Batman”, przez wielu uznawany za grę roku 2009, zapowiedziany niedawno „Kapitan Ameryka”, „Spider-man” czy świetne „XIII”. W drugą stronę to też oczywiście działa –warto wspomnieć chociażby o „Halo:Uprising”.

Gry rozpowszechniły się po świecie i stały się jednym z najbardziej dochodowych biznesów – Call of Duty Modern Warfare 2 pobiło rekordy sprzedaży i rekordy w ilości zarobionej kasy zarabiając w pierwszym tygodniu 550 milionów dolarów, by w późniejszym terminie dobić do MILIARDA dolarów. http://articles.latimes.com/2010/jan/14/business/la-fi-warfare-game14-2010jan14

 
(foto www.sxc.hu )

Więcej – przemysł branży gier jest w tym momencie wart więcej niż Hollywood i przemysł filmowy - http://www.tvischanging.com/news/2010/05/11/the-games-industry-now-worth-more-than-the-film-industry/

http://www.telegraph.co.uk/technology/video-games/6852383/Video-games-bigger-than-film.html

Gry rozpełzły się na masę różnych platform – gry to już nie tylko konsole stacjonarne, to również bardzo mocny rynek konsol stacjonarnych, telefonów komórkowych a nawet czytników do książek elektronicznych i platformy PC wraz z ich MMO!

A gry niszowe? Proszę bardzorynek gier Indie (zwany kiedyś rynkiem gier alternatywnych) rozrasta niezwykle szybko, głównie za sprawdą Xbox Live Arcade i PSN stał się niezwykle ważnym elementem rynku gier, a takich hitów jak „Braid”, „Pixel Junk Eden”, „Castle Crashers” czy „Flow” nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Gry te stają się popularne nie tylko wśród zapaleńców wyszukiwania nietypowych i alternatywnych gier, ale chwytają w swoje sidła zwykłych graczy – casuali których kuszą swoją innością i świeżością.

Ktoś chce stworzyć własną grę? Ale nie potrafi pisać oprogramowania/tworzyć grafiki etc? Żaden problem! Powstaje cała masa narzędzi – od prostych online’owych miejsc typu sploder.com, przez programy typu Game Maker czy My Game Builder po narzędzia typu „Kodu”, które mogą być za pomocą zwykłego Pada!

Oczywiście będą to proste rzeczy, ale z dużą dozą pewności można założyć, że dzięki nim, w tworzenie gier zaangażuje się znacznie więcej zdolnych osób, co owocować może jeszcze lepszymi produkcjami. Jeśli nie profesjonalnymi to może jakimiś Indie Games.

Popularność? Wśród ludzi poniżej 20 roku życia ciężko jest znaleźć człowieka, który nie miał styczności z grami bądź nigdy o nich nie słyszał, a znakomita większość tych młodych ludzi gra i to nie „od czasu do czasu” ale bardzo często. Gry stają się normalną rozrywką dla pokolenia <15. (Oczywiście może to generować problemy typu „mniej dzieciaków uczy się grać w nogę/siatę/kosza” ale to nie problem na ten krótki tekst . )

A będzie tylko lepiej. Będzie nas więcej, będzie więcej gier, rynek urośnie i będzie się liczył jeszcze bardziej. To kwestia czasu – bo gry to dobry biznes. A zarobić chce każdy. A zyskamy na tym MY – GRACZE. A to bardzo Dobrze. A w ogóle to chyba nie powinienem zaczynać zdania od „A”.

 

Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości że jesteśmy u progu wspaniałej złotej ery gier?

czwartek, 14 października 2010, don_wroc_love

Polecane wpisy

Komentarze
2010/10/14 10:59:59
Ludzie zawsze będą mówić, że kiedyś (jak byli młodzi, ładni i jędrni) było lepiej. Po prostu pamietamy co chcemy (jak fajnie sie grało) a nie to co faktycznie było ( zawieszajace sie windowsy, brak internetu, syfna grafika i dzwięk). Do tego z czasem coraz mniej nas cieszy, nowe rzeczy robią na nas mniejsze wrażenie, ale to normalne - nie można być dzieckiem całe życie... Fajnie, że granie przestaje być wstydliwe, już nie ma obciachu jak sie na imprezie odpali konsole:)
-
2010/10/14 11:02:38
Co do gier w serialach to Southpark poświęcił im wręcz kilka całych odcinków...
-
Gość: Wincenty Okon, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/14 13:06:10
Niestety jest jeszcze bariera kulturowa i finansowa do przeskoczenia. Wciąż winko czy piwko jest tańszą rozrywką na dzielnicy niż gry video.
Do tego dochodzi pazerność wydawców, które nasz kraj traktuje jakby był bogatszy nawet od anglii (gry droższe).

Jest w PL lepiej niż kiedyś (bo kiedyś 99% rynku gier w PL istniała dzięki piratom), ale wciąż jest nędza. Sieci Tesco czy Carrefour nie sprzedają używanych gier, nie ma sieci sklepoów tylko z grami. mamy tylko 1 liczący się portal do wymiany gier i 1 na aukcje.
Mentalnością graczy nazywa się dziećmi.

Do tego warto dodać steamy, dlc , wzrost cen gier (kiedyś premierówka na PC kosztowała 79 zł dziś 129 zł) i mniejsza zawartość gry w grze także nie pomaga rozwinąć się Polskiemu rynkowi.

Będzie lepiej, ale zawsze pozostaniemy w ogonie świata. Nie mniej w 1993 roku cieszyłem się jak zagrałem w 2 letnią grę, dziś mogę zagrać w premierówkę, ale bez livów, dodatków i w wyższej niż dla świata cywilizowanego cenie.

Jest lepiej, ale wciąż nie różowo.
-
2010/10/14 21:16:50
Spodziewałem się, że ugryziesz temat trochę od innej strony. Nawet najwięksi malkontenci muszą przyznać, że rynek się rozwija, troszkę inaczej na piecach, troszkę inaczej na konsolach, ale się rozwija, projekty dostają większe budżety, absorbują uwagę mainstreamowych mediów, do gier są zapraszani świetni aktorzy (wiem, wiem kiedyś też był Mark Hamill) a przede wszystkim gra coraz więcej osób i to w różnym wieku. Ale malkontenci powiedzą, ze to nic bo jakość gier spada, fabuły są dla idiotycznych dzieci amerykańskich debili, już nie mówiąc, że gry są coraz krótsze. Spodziewałem się właśnie, że z czymś takim będziesz polemizował. Że opowiesz o głębi GTA 4 czy Red Dead Redemption, że porównasz fabuły RPGów z dawnych lat z tymi dzisiejszymi, że porównasz shootery, RTSy, że weźmiesz na warsztat czas trwania gier dzisiejszych i dawnych i wykażesz, że on się nie zmienił a czasami gry dzisiejsze są dłuższe. I że w konkluzji, gdy już wykażesz, że jakość gier nie spadła a czasami nawet wzrosła, wbijesz ostatniego gwoździa do trumny malkontentów stawiając swoją tezę (podbudowaną popularyzacją i rosnącą jakością) o nadchodzącej złotej erze gier!

(a marudy będą marudzić że nawet im tych głupich kartonowych boxów brakuje)
-
2010/10/14 23:01:02
@han_solo_79
niestety GTA4 nie ukończyłem mimo rocznej walki z grą (ponoć do połowy doszedłem) a RDR nawet nie ugryzłem, ale.....

może sam skrobniesz o głębi gier? ;)
PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja