Blog > Komentarze do wpisu
Szybki komentarz - Kto tu kogo promuje ?

Inspiracją do napisania tego artka był  news znaleziony na serwisie GameCorner napisanym przez Pawła Plazę. Opisuje on do jakiego wielkiego[ech], wiekopomnego wydarzenia doszło na ulicach Warszawy. Niejaka Marina Łuczenko wraz z prezenterem telewizyjnym Marcinem Prokopem uczestniczyli w promowaniu gry Need For Speed Hot Pursuit. To, że zablokowali ważna ulicę w  centrum miasta, żeby jakiejś małolacie zrobić zdjęcia nie rusza mnie. Poruszyły mnie dwie inne kwestie. Pierwsza z nich to stwierdzenie Pawła Plazy "Cóż, chcieliśmy, żeby gry należały do "wielkiego świata", no to należą" Druga kwestia to pytanie kto tu kogo tak naprawdę promuję. Gra, nikomu nieznaną piosenkarkę? Czy nieznana piosenkarka grę?

Co do pierwszej kwestii. Ja do takiego świata nie chce należeć. Oczywiście wolałbym, żeby gry były lepiej spostrzegane przez społeczeństwo, ale ludzie pokroju Mariny, Prokopa, Jacykowa czy też Ibisza są dla mnie nikim. Ja na pewno nie chciałbym, żeby gry trafiły do odnogi świata polskiego marnego show-biznesu. Czy teraz będzie moda? Że każda szanująca się gwiazda będzie na siłę graczem i wszędzie będzie się pojawiać z padem?

promocja NFS

Ja naprawdę nie chce, żeby gry wchodziły do takiego świata jak ten z promocji NFS HP. Już niech lepiej zostaną tam gdzie są. Niepokoi mnie prognoza Pawły Płazy, że takich rzeczy możemy spodziewać się więcej. Jest to bardzo niepokojący i chyba niewskazane, dla rozwoju gier w Polsce.

Druga kwestia.
Rok temu podczas sprzedaży Need For Speed Shift przypadkiem dowiedziałem się, że ta cytata blondyna wycięta z tektury stojąca w sklepie z grami to "słynna" Iga Wyrwał. Słynna z rozbieranych sesji na wyspach brytyjskich. Pewnie nie byłem odosobniony i wielu gracz dowiedziało się przy okazji, że ta Pani nie jest ściągnięta z internetu tylko ma imię i nazwisko i co ważniejsze jest "słynna"

promocja NFS

Nie wiem jak wy, ale mam wrażenie, że to gra Need For Speed wypromowała Igę Wyrwał w środowisku graczy.
W tym roku z okazji promocji najnowszej wersji NFS mamy do czynienia z pewnym rodzajem eventu. Czyli takiej bardziej rozbudowanej akcji promocyjnej. Kłopot polega na tym, że o tej Marinie Łuczenko dowiedziałem się dzisiaj. Jej osiągnięcia są marne co by nie powiedzieć żenujące. Jedna płyta, jedna rolka w serialu. Kto to jest ? Czy nie mamy przypadkiem do czynienia, znowu z sytuacją, że jakaś gwiazdeczka na plecach znanej gry promuje swoją osobę. Czy w dzisiejszych czasach firmą promującym gry, zależy, żeby takie zdjęcia szły w "świat"?

promocja NFS

Kto tu kogo promuje ?
Zaraz usłyszę, że trzeba dbać o tych co jeszcze nie grali, a nie o tych co już poprzednie części kupili. Ja się z tym nie zgadzam. Bardziej logiczne i uzasadnione jest przywiązywanie graczy do danej marki niż promowanie się na pudelkach lub plotkach. Na serwisach na których bardziej istotne jest kto do kogo się uśmiecha niż sama gra. Przykład znajdziecie tutajTego typu eventy powodują u mnie jak i u innych graczy spory niesmak. No, ale widać, że ważniejsi są ci co czytają serwisy plotkarskie niż ci co kupują gry

Jeśli to ma być najnowszy rodzaj ekspansji na nowych graczy to gratuluje dobrego samopoczucia. Wiadomo, że lepiej zrobić cyrk na ulicy niż ustawić kilka stanowisk w galerii handlowej gdzie każdy by mógł podejść, zobaczyć i trochę sobie pograć. Chyba, że ta gra jest tak "rewelacyjna" że gdyby ktokolwiek mógł choć przez minutę w nią pograć to by jej na pewno nie kupił. Wtedy to by tłumaczyło czemu musimy być świadkami takich promocji.

 

Redaktor Dawid też zabrał głos w teuj sprawie:

Zobaczyłem film reklamujący nowego NFS-a i ręce mi opadły. Pod względem obsługi klienta polska branża elektronicznej rozrywki raczkuje. EA chce być światowe a wyszło zaściankowo. Pisałem kilka dni temu na temat jakości teledysków muzycznych w naszym kraju. Nadal w tej dziedzinie jesteśmy około 20 lat za zachodem. No i niestety w branży gier jest podobnie. Wiem, że zachód ma większe budżety, nazwiska itd. Panowie z marketingu firm dystrybucyjnych (zwracam się do wszystkich nie tylko do EA). Nie liczy się kasa, nie liczy się wesołe ryło Prokopa tylko pomysł. To, co pokazano jest chyba wytworem jakiegoś poniedziałkowego „brainstormu”. Marketing przyszedł skacowany do pracy i wyszedł taki oto poroniony pomysł. Rozumiem zasada prosta, szybkie auta, ładna laska no i jakiś celebryta. To na pewno się sprzeda. Bullshit. Sprzeda się sama marka NFS, jeśli tylko gra nie będzie zła. Sprzeda się na zachodzie gdzie celebryci są innej klasy, gdzie społeczeństwo trochę inaczej do takich akcji podchodzi.

promocja NFS


Na chwilę obecną zobaczyłem taki obraz:

Jedzie sobie po ulicach miasta czerwony samochód wyścigowy. Za nim wyścigowe auto w wersji policyjnej. Wyprzedza i zamiast zajechać drogę Pan Prokop sobie kółeczka robi. Zero w tym logiki. W tym czasie normalna osoba by ze dwa razy mu uciekła. Wysiadł z auta robi minę groźnego oblecha i zakuwa laskę w kajdanki. To nie jest reklama gry, tam nie ma powera, napięcia nie ma nic. To jest po prostu reklama celebrytów.

EA – jeśli chcecie sprzedawać produkt w ten sposób i tak go reklamować to na pewno nie trafi to do mnie. Mam swoje lata, mam swoje zdanie i nigdy, ale to przenigdy przerośnięty facet z twarzą śliniącego się oblecha i blachara nie przekonają mnie, że produkt, który gdzieś tam z tyłu jest za nimi będzie produktem dobrym.

Moja rada. Na chu… klientom celebryci, lepiej skupcie się na tym, aby wydania były pełne, by działały w nich DLC, aby polonizacje jak już są były naprawdę na wysokim poziomie.

A teraz tak jak by to wyglądało w USA.

Autostrada. Pościg. Helikoptery. Deszcz, wiatr, tornado. Wybuchy. Genialne ujęcia kamer policyjnych i akcja, akcja i jeszcze raz akcja.

Panowie uczcie się:



Bo w polskiej wersji to chyba gra o jakimś kolesiu, który łapie laski na swoje policyjne auto.

poniedziałek, 27 września 2010, branza_gier

Polecane wpisy

Komentarze
2010/09/27 23:21:38
NIE NIE NIE NIE NIE..... i jeszcze raz NIE!

eech :)
Po pierwsze - co złego jest w tym że gry zaczynają być rozrywką na tyle popularną, że zaczynają się tym biznesem interesować gwiazdy telwizji/muzyki/kina/mody etc?
Gdy grałem w latach 80tych i 90 tych a nawet wczesnych początkach wieku XXi (2000 i później) rozrywkę tą (tą? tę? zawsze mam z tym problem...) traktowano jako wariactwo Geeka, niegroźnego świra który zamiast zajmować się normalnymi rozrywkami bierze te "dżojstiki" i łamie je jeden po drugim. Normalnie świr. Kompletny szajbus. Jak on skończy?
[img]img265.imageshack.us/img265/4519/mediahttp8mediatumblrco.jpg[/img]

A ja sobie spokojnie pykałem na kolejnych generacjach sprzętu wiedząc/licząc na to, że kiedyś gry będą na tyle silną "muzą", że to, że gram w gry nie będzie tylko przejawem bycia "innym".
Nie oszukujmy się bycia zwykłym Geekiem.
[img]img101.imageshack.us/img101/3536/geek2.jpg[/img]
Ale wracając liczyłem na to, że może w końcu okaże się, że gry staną się częścią popkultury. Popkultury przez duże P. Oczywiście wtedy w 80tych nawet nie znałem pojęcia popkultura. W sumie do dzisiaj nie jestem pewny jego prawdziwego znaczenia. Ale nieważne ważne jest to, że w końcu gry zaczynają pojawiać się w tzw dużym świecie, są modne a ja mogę iść na imprezę do jakiejś modnej knajpy i spokojnie porozmawiać ze znajomymi o Modern Warfare 2 i bać się, że ktoś to usłyszy, nie czuć się jak Freak.
Oczywiście nie jest aż tak różowo, że poderwaną w fajnej modnej knajpie laskę zacznę ściemniać tekstem o Bad Company 2, Heavy Rain czy NFS. Noł łej. Oczywiście zawsze można spróbować, zwłaszcza gdy mamy ochotę na zmoczenie naszej marynareczki jakimś Mojito czy dowolnym innym drinkiem. Ale może i to się kiedyś zmieni. Ale to jeszcze pewnie jedno pokolenie musi dorosnąć. Chociaż w sumie może i fajnie jak będę miał te 50 lat i będę rwał 18stki w barze, to może będzie jeden ze sposobów na uwiedzenie niewiasty (nie pokazujcie tego tekstu mojej żonie ;) ).
Na szczęście powoli show biznes zaczyna zauważać, że gry to pokaźny kawałek tortu z którego można trochę uszczknąć. Można z graczy trochę wydusić, troszkę się na graczach wypromować....
[img]img210.imageshack.us/img210/1179/parishiltocaulf65439756.jpg[/img]
i w sumie można by narzekać i marudzić, że to źle, że to paskudnie i w ogóle dłamat, ale... te działania mają skutek uboczny....
jaki? Na pozór zły przeczytamy o grach w jakimś tabloidzie, gry/konsole pojawią się w jakiejś stacji TV, może coś w serwisie plotkarskim... same złe rzeczy no nie?

WRONG!
Kurde chłopaki! Jest jeden genialny skutek uboczny! Gry zaczynają się zakorzeniać w świadomości społecznej cywilizacji! Małymi kroczkami kultura gamingu zaczyna wkraczać w, nieprzyjazne dotąd, rejony lansu, mody, zabawy! Gracze przestają być kojarzeni jako grube, długowłose zarośnięte paskudy! Nagle okazuje się, że gracz może być pachnący, dobrze ubrany, rozgarnięty i da się z nim porozmawiać jak z człowiekiem! I to bez obawy, że zarzuci nas tekstami o jakiś durnych procesorach, vgach, directiksach i innych tego typu dziwnymi magicznymi tekstami, których nikt normalny nie potrafi zrozumieć....
Inna kwestia
Że gry promuje ta pani www.youtube.com/watch?v=I5pbJnbTAs0 i Pan Prokop? Ależeczemużeźle?
Że hardkorowi gracze słuchający uberciężkiej muzyki, prawdziwi hardkorowcy
www.youtube.com/watch?v=8nd5n5KVOUo
jej nie znają?
Kurcze. No i co z tego? Przecież ci ludzie promują grę nie wam, tylko casualom z ulicy, casualom z knajp do których chodzą ludzie słuchający tej przyjemnej wizualnie Pani. A taka Iga Wyrwał (swoją drogą mrauuu :) ) czy ona musi pokazać się jako super aktorka/piosenkarka czy whateva ona tam jest? Po co? Ma fajnego cyca, fajne nogi i już. Na masę pryszczatych nastolatków podziała. No chyba, że ktoś mi wmówi, że lepiej na młodzież podziała Pan Gajos. I jeszcze jakoś to zaargumentuje. I niech to będzie dobra argumentacja bo nie uwierzę.
cdn.
-
2010/09/27 23:24:52
cd.
Prawdziwi gracze (są w ogóle tacy? Kto to w ogóle jest prawdziwy gracz? Ale to chyba temat na inny tekst) posłuchajcie mnie nie do was ta promocja! Nie wy jesteście grupą docelową - wam rzucą demo wam rzucą jakąś promocję w sklepie komputerowym prowadzoną przez dziennikarzy branżowych.
No chyba, że powiecie mi że jedyną słuszną promocją jest promowanie gier Wam prawdziwym graczom. A o całej masie ludzi z kasą, którzy jeszcze nie grają trzeba zapomnieć. Przekonajcie mnie do tego . Ale dobrze to zaargumentujcie bo nie uwierzę. Bo jak na mój mały rozumek to wygląda to tak, że warto promować grę zarówno wśród prawdziwych graczy, ale i wśród ludzi którzy nigdy nawet w ręku pada nie mieli. I żadna z tych form promocji nie wyklucza drugiej. Bo niby dlaczego ma wykluczać. I jedni i drudzy mogą zapłacić za grę. A gry będą popularniejsze. A my nie będziemy brani za freaków.

Rzekłem. I nawet jeśli nikt tego nie przeczyta trudno. Idę pograć i nie wstydzę się tego
-
2010/09/27 23:53:35
Ja stoję tam gdzie przechodziło zomo, znaczy się don. Gry zaczynają docierać do ludzi a granie zaczyna stawać się rozrywką równą innym rozrywkom. to już nie jest grupka napaleńców, zazdrośnie strzegących dostępu do swojej świątyni, to jest wielka gigantyczna rzesza ludzi która codziennie gra w jakieś gierki nawet jak to są flashówki na Kongregate, duperelki na Fejsie czy jakieś odmiany Ogame'a. Ja to widzę po17-23 latkach z którymi mam kontakt - w zasadzie osoby nie grające w coś to mniejszość! Dziewczyny ciupią w typowo cażulaowe rzeczy jak Simsy, Farmville, Ogame, chłopaki oczywiście w Fallouty czy inne GTA. Ale grają! I ich rodzice też się przekonują do grania a chyba przecież o to nam chyba chodzi abyśmy na stwierdzenie "idę do domu pograć w coś" usłyszeli "to fajnie" a nie "nie masz na co marnować czas tylko na takie głupoty?".
-
2010/09/28 02:02:08
O ile do jakosci "celebrytki" można mieć zastrzeżenia to sama akcja nie jest pozbawiona sensu. Moim zdaniem to fajnie, że można powiedzieć komuś, że jest sie graczem i nie być od razu tylko i wyłącznie kojarzonym bladym kolesiem o tłusych wlosach w swetrze i okularach.
To, że gry trafiają pod strzechy to nie znaczy, że nie bedzie juz hardcorowych pozycji, wręcz przeciwnie- więcej graczy =większy rynek , więc rózne gusta i szansa na sukces komercyjny większej ilości pozycji.
Nie ma co sie porównywać do USA, tam chłopaki maja rozmach we wszystkim
-
Gość: natanadler, 85.222.116.*
2010/09/28 11:27:27
@ Don - ja nie neguje akcji i nie neguję celebrytów. Ale przepraszam bardzo Prokop pasuje do tego produktu jak ja do Delmy

Dlaczego na zachodzie można to zrobić dobrze a u nas jak zwykle wszystko takie jakieś miałkie, słabe:/
-
2010/09/28 13:32:15
Przeczytalem tekt, przeczytałem wypowiedź Don'a. Ba, nawet widziałem to "coś" bo inaczej nie jestem w stanie tego nazwać jak Patycja Kazadi (Nie wiem kim jest, ale tańczy z gwiazadmi i wystepuje w TVNie którymś) robiła z tego eventu nagranie. I powiem tak. Nie będę dzielił graczy na hardcorowych i tych niehardkorowych, niedizelnych, casuali. Bo niby kto to jest ? Jak gram w Gears of War na X360 to jestem kóry, jak w Mario Galaxy na Wii to który, w GoW na PS3 to który i tak dalej i tak dalej, można tu wymieniać tytuły znaczące mniej lub bardziej dla każdej platformy. Tu chyba też materiał na inny art, i czy wogule taki podział ma sens. Wracając do tematu "celebrytów". Czy wogule taka promocja gry w naszym polskim wykonaniu ma sens. Czy Ci ludzie się do tego nadają i czy faktycnie to oni są obrazem naszej rodzimej "Popkultury". Widząc to nagranie, przypomniał mi się filmi który prował ktorąś część GTA. Gdzie gość śmiga BMW seri 5. Przelakierowuje ją, tam są jakieś awantury. Nie pamiętam do której to części bo nigdy nie byłem fanem tej seri, ale film był super. A nikt znany tam nie grał , albo ja znam za mało zagraniczych "celebrytów". nie sądzę żeby miał też gigantyczny budżet. Wg mnie taka promocja przy użyciu takich celebrytów jak w Polsce, komputerowej rozrywki nie ma sensu. Nie wiem też czy promocja za pomocą pani Wyrwał miała sens. To poprostu cycata blondyna pasująca do gry. Mogli by dać kogokolwiek innego o podobnych parametrach i też by pasowała. Czy pani Wyrwał zrobiła w ten sposób karierę w środowisku graczy ? Nie wiem, bo na karierę tej pani patrzę przez pryzmat Pudelka a nie jej tekturowej postaci w Empiku ;) Dla mnie taka promocja nie jest skierowana do nikogo, bo sorry ale nie uważam że nawet ci nazywani casualowi gracze reprezentują tak niski poziom jak ten spot reklamowy.
-
2010/09/28 23:30:15
@natanadler
przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale mam mały remoncik w mieszkaniu i generalnie realizuję szalone pomysły na ściany więc jestem trochę dobity czasowo :)

ale wracając do tematu:

wiesz... przede wszystkim pamiętać trzeba o tym jakim budżetem promocyjnym dysponują oddziały EA w takim jUeSAj a jakim lokalna agencja robiąca tego typu event u nas w kraju. Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę założyć, że budżet jaki był przeznaczony na tą zabawę nie należał do wybitnie wygórowanych....

po drugie trzeba by się zastanowić do jakiej grupy docelowej chcemy dotrzeć - załóżmy tak Pi razy oko, że jedną z grup docelowych NFS Hot Pursuit, są gracze w wieku 15 - 30 lat. Drugą mogą być zupełni casuale ale młodzi, otwarci na nowe zabawy, raczej "przy forsie", bawiący się raczej w modnych klubach. Tacy którzy spokojnie w dłuższej perspektywie czasowej są w stanie, dla własnej przyjemności, wywalić 1k na konsolę i parę stów na gry - na początek oczywiście.

Musimy więc trafić do nich z postacią znaną, aktualnie popularną, najchętniej występującą w telewizji, z małym elektoratem negatywnym, raczej kojarzącą się z zjawiskiem "bycia trendy" i jeszcze fajnie by było żeby w jakikolwiek sposób kojarzyła się pozytywnie jeśli chodzi o kontakty z młodszą częścią publiki. Ideałem byłby jeszcze ktoś kojarzący się z Policją/milicją, ale to nie jest warunek konieczny.
Tutaj zachodzi prawdopodobieństwo że ktoś wpadnie na pomysł, że można by np. wybrać do roli policjanta aresztującego jakiegoś aktora grającego stróża prawa. Tutaj starsi pewnie zakrzykną "Borewicz!". Super. tylko ilu 17nastolatków będzie go znać? A ilu młodych, bawiących się w modnych knajpach będzie kojarzyć go pozytywnie?
pomijam już kwestie estetyczne wybierania ludzi w tym wieku do akcji promocyjnych mających trafić w dużej mierze do młodzieży.... Trzeba by znaleźć może kogoś młodszego, ale kojarzonego z szybkimi autami - Wojewódzki? za stary, za duży elektorat negatywny no i zapewne do najtańszych nie należy.. odpada...
Ktoś jeszcze zostanie? Szymon Hołownia? jeśli było by to NFS Maryja to może, ale to Hot Pursuit. Jakieś pomysły na celebrytę w miarę znanego, z niskim elektoratem negatywnym w dodatku kojarzącym się z show dla młodych? Prokopa za to widać w mam talent - jest wysoki, nie jest brzydalem, nie budzi negatywnych emocji... no chyba, że ktoś poda lepszą alternatywę.... ale pamiętając o grupach docelowych ofkoz
moim zdaniem wybór oczywiście nie jest prosty - ale imho Prokop to nie jest złe rozwiązanie.
Oczywiście nie jest to osobnik, którego pojawienie się w show powali graczy hardkorowych ale to też, tak jak wspomniałem wcześniej, nie do nich to show było skierowane. To show miało zapewne być fajną imprezą która zwróci na siebie uwagę wielu casuali - i już na pewno agenci Prokopa i tej ślicznej brunetki zadbali, żeby o tym show pojawiło się parę informacji... :)

Wracając jeszcze do rozmachu - oczywiście, ze w stanach jest fajowa jazda, jest rozmach etc. ale tam nie tylko budżety są większe, ale i potencjalne zyski z imprezy (przełożenie się takiego eventu na sprzedaż gry) są znacznie bardziej obiecujące - kolosalny rynek pełen xboxów360 + społeczeństwo dla którego wywalenie paru dolców na konsolę to nie problem robi swoje....
-
2010/09/28 23:40:03
@temat tak jeszcze

pokazałem filmik z skrótem z eventu paru znajomym, którzy myślą o kupnie konsoli, są w wieku 25 - 37 lat, raczej dobrze sytuowani, "plączący się po klubach w których zapewne da się usłyszeć tą aresztowaną panią - z pytaniem "jak ci się podoba taki event promujący grę? " - i na kilkanaście odpowiedzi tylko jedna była sceptyczna, ale bardziej na zasadzie "czy taka impreza przyniosła zamierzony skutek".
wiem że kilkanaście osób, do tego znajomych to żadna próba bo o losowości czy minimalnej 50tce nie ma tu mowy, ale jednak jakieś przesłanie to ze sobą niesie...
-
branza_gier
2010/09/29 00:00:54
@don
A ja ci powiem, że rozmawiam z osobami, które może w mniejszym stopniu rozbijają się po klubach i im ten event się nie podobał. Oni właśnie byli inspiracją do napisania o tym.

Zadam ci jedno pytanko. Czy ci płączący się po klubach" mają czas grać czy traktują to jako taką sobie atrakcje. Bo jest jeszcze druga grupa, której się chyba ten event nie podobał, którzy wolą siedzieć w domu, wydawać kasę i grać.
Która lepsza grupa celowa ?

Pozdrawiam
-
2010/09/29 00:19:10
jak chłopaki traktują granie? jako jedną z wielu form rozrywki - na pewno nie są "zaangażowanymi graczami" ale od czasu do czasu sięgają do portfela i kupują różne gadżety,płyty, filmy, gry.
i tu warto zadać sobie pytanie - czy cała masa takiej klienteli jak ci goście - nie jest atrakcyjnym targetem dla wydawcy/dystrybutora gry? i Czy tylko do takich miało by to trafić? bo oczywiście pewnie do innych też :)

a która grupa lepsza? podejrzewam że "zaangażowanych graczy" jest ograniczona ilość. w dodatku grają często świadomie w gry które wybierają sobie raczej nie pod wpływem impulsu.... a potencjalnych klientów kupujących impulsywnie, których można by namówić na nowego Need 4 speeda może być cała masa... może stąd taki event... ;)

popatrz w sobotni weekend po knajpach - to zwykle tabuny młodych ludzi mających kasę i wydających na imprezach całkiem niezłe sumy - niech tylko połowa z nich da się namówić na nowego N4S... to będzie całkiem niezły przychód.. no nie? ;)
-
branza_gier
2010/09/29 00:23:45
@Don
Albo rozmawiamy poważnie, albo nie.
Twoim zdaniem w sobotę wieczór do knajp chodzą jakieś ogromne tłumy? Co to za argument? To ci co chodzą do pubów to są sami gracze ?
No i w tych knajpach to rozumiem, że słuchają tylko Mariny i każdy wie kto to jest.
Pozdrawiam
-
2010/09/29 08:08:01
Mówię absolutnie poważnie:) tzn nie wiem jak jest w warszawie ale we wroc w piątkowo sobotnie wieczory przez rynek przewijają się tłumy. I ci ludzie idealnie pasują jako grupa docelowa do tego typu akcji. Zresztą nie tylko oni. Takie eventy mimowolnie przyciągają wzrok, o nich się mówi. MARKA need for speed jest na ustach ludzi. O marce się dyskutuje. O GRACH zaczyna się dyskutować. A że ładną dupeczką jest akurat Marina ? Czy wielką różnicę zrobiła by ci Sasha z Jet Set? Czy może ogólnie kojarzenie gier wyścigowych z ładnymi dupeczkami jest złe i niech ścigałki reklamują kolesie w koszulach w kratę, okularach i długich włosach ?
-
2010/09/29 09:17:55
W ogóle podoba mi się cytat z gamecornera na ten temat:
"A wiecie co to jest MMA ? A skąd wiecie ? Bo Pan Pudzian zlał Pana Którego Leją
Czterdziestolatkowie Bez Nerki. I jeśli ten sam mechanizm zastosować w grach, to tylko dobrze. Czy wam się to podoba
czy nie, każdy artykuł na pudelku sprzedaje kolejne gry(...)"
-
Gość: hahaahh, *.chello.pl
2010/09/29 10:57:49
Autorze jęczący tylko dlaczego kradniesz zdjęcia?
-
branza_gier
2010/09/29 15:05:16
@don
Nie wiem jak u was ale w piątki i soboty to 22 tyś przewija się przez stadion Legii.
Dobrze, że poruszyłeś kwestie przyciągania wzroku i że się o tym mówi.
Przejrzałem w tym temacie plotka i pudelka. Pudelek w jednym zdaniu wspomniał, że to wszystko w ramach gry a plotek w ogole nic nie wspomniał. Bardziej interesowało go to, że na planie tej promocji była jakaś Maja coś tam. Są lepsze nazwiska niż ta MArina.
Nie porównuj Pudziana do pseudo gwiazdy Mariny.
Pozdrawiam
-
2010/09/29 16:02:00
O! Widzisz - niezły pomysł! :) Stadion Ległej to też miejsce w którym Marina mogła by pouciekać Prokopowi w seksownym stroju i jakiejś fajnej bryczce:) np. w przerwie meczu:) w końcu w stanach powiązanie sportu i gier jest dość popularne- to dlaczego u nas miało by się nie przyjąć ? :)
co do plotka i pudelka: widać trzeba takich imprez urządzać więcej, żeby prasa tego typu to zauważyła :) ale piszesz, że są fajniejsze nazwiska zamiast Mariny. Ok. Jakie proponowałbyś ?
-
branza_gier
2010/09/29 16:58:16
@don
Może pościg szybkich bryk po nowej murawie to nie jest dobry pomysł, ale np czwartkowy mecz Lecha z Red Bullem [widownia 44 tyś] można by wykorzystać do promocji dla przykładu Move. Pełen stadion, telebimy do dyspozycji. 100 razy lepszy pomysł niż jakaś zamknięta impreza dla dzienikarzy, albo pożal się boże impreza vobisu.
Pamiętaj, że za kolejne mało efektowne pudelkowe imprezy to ty zapłacisz. Prokop dzisiaj reklamuje NFS a jutro krew na hemoroidy. To jest człowiek od wszystkiego.
A jeszcze nazwiska:
Jako policjant to: Borewicz, ten od Kryminalnych,
A jako ścigana też by się dało znaleźć lepszą osobę.
Pozdrawiam
-
2010/09/29 17:50:01
heh, no na promocję Move bym raczej nie liczył ;) Sony nie ma takiego rozmachu - ja bym się jeśli już to raczej MS (robili już takie akcje na Super Bowl) z Kinectem spodziewał ;)


Z tym Pan płaci, Pani płaci to też bym się nie rozpędzał - EA ma swój budżet na promocję i może go wydać zarówno na Prokopa jak i Bazylion ulotek - i pytanie o czym głośniej w mediach - bo gadamy o ulotkach czy o Prokopie ? ;)

Co do Borewicza i Prokopa - już pisałem wyżej w komentarzach:
"Tutaj starsi pewnie zakrzykną "Borewicz!". Super. tylko ilu 17nastolatków będzie go znać? A ilu młodych, bawiących się w modnych knajpach będzie kojarzyć go pozytywnie?
pomijam już kwestie estetyczne wybierania ludzi w tym wieku do akcji promocyjnych mających trafić w dużej mierze do młodzieży.... Trzeba by znaleźć może kogoś młodszego, ale kojarzonego z szybkimi autami - Wojewódzki? za stary, za duży elektorat negatywny no i zapewne do najtańszych nie należy.. odpada...
Ktoś jeszcze zostanie? Szymon Hołownia? jeśli było by to NFS Maryja to może, ale to Hot Pursuit. Jakieś pomysły na celebrytę w miarę znanego, z niskim elektoratem negatywnym w dodatku kojarzącym się z show dla młodych? Prokopa za to widać w mam talent - jest wysoki, nie jest brzydalem, nie budzi negatywnych emocji... no chyba, że ktoś poda lepszą alternatywę.... ale pamiętając o grupach docelowych ofkoz
moim zdaniem wybór oczywiście nie jest prosty - ale imho Prokop to nie jest złe rozwiązanie. "


Ten od kryminalnych? Maciek Zakościelny? no jest to jakaś alternatywa dla Prokopa, tylko z promocją chcemy trafić nie tylko do lasek - a chłopak ma pozytywną publikę raczej w zdecydowanej większości wśród płci pięknej :)

a ściganą laseczkę jakąś lepszą masz? bo nie dałeś żadnej alternatywy dla Mariny :)
-
Gość: , *.centertel.pl
2010/09/30 03:53:11
Prokop jest znany z tego, że... jego IQ jest mniej wiecej na poziomie Forresta Gumpa. Naprawdę to nie żart. To jeden z glupszych dziennikarzy w tym kraju
-
Gość: promocja, *.cdma.centertel.pl
2010/12/15 06:01:47
pl.20dollars2surf.com/?ref=142463
PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja