Blog > Komentarze do wpisu
Obrazek Dnia: Cała masa obrazków z retro wystawy

Czytelnik tego bloga, czyli Virus wracając z pracy do domu przechodził przez Krakowskim Przedmieściu [tak, to te same od krzyża] i zobaczył bardzo ciekawą rzecz, która zainteresuje każdego, kto lubi stare komputery. Przechodząc zobaczył tą oto wystawę sklepową w księgarni Prus. Prawda, że urocza? Cała ta kompozycja została zrobiona w celu promocji książki "cyfrowe marzenia"

Retro wystawa

Książka, książkę, ale zobaczmy, co dokładnie widzimy na tych zdjęciach.
Proponowałbym, że jeśli ktoś ma małe dziecko i chciałby pokazać jak wyglądały stare komputery to jest to takie mini muzeum techniki. Przesadzam? Możliwe, ale chciałbym zobaczyć kozaka, który by pokazał mi drugie takie miejsce gdzie stare komputery są i można sobie je obejrzeć.
Pierwsze, co się rzuca w oczy to komputer po prawej stronie. Dla niewtajemniczonych objaśniam, że jest to Amstrad 6128 firmy Amstrad [skrót od Alan Michael Sugar Trading]. Warto zwrócić uwagę, że jest to model wyposażony w stację dysków wbudowaną w obudowę. Brzmi znajomo amigowcy? Bardzo rzadki model w naszym kraju. W ogóle te maszyny cieszyły się znikomą popularnością i nie znałem nikogo, kto by go miał. Jedyne miejsce gdzie można było to zobaczyć i to na zdjęciach był magazyn Bajtek.

Retro wystawa

Tuż nad nim monitor kolorowy tej firmy Schneider. Na ekranie widać basica, czyli podstawowy shell dla tego cuda. Z dobrych źródeł wiem, że na tym monitorze czasami można było zobaczyć Bulder Dash'a. W sąsiedztwie  możemy znaleźć stare karty graficzne, pokroju "S3 Virge" oraz starego poczciwego Soundblastera. Zauważyliście, że jeszcze 10 lat temu problem chłodzenia układów graficznym nie istniał? Warto zwrócić uwagę na rozsypane wszędzie banki pamięci typu SIMM. Jeśli one są jeszcze sprawne to dziwie się, że jeszcze nikt szyby nie wybił, bo teraz takie rzeczy są na wagę złota.

Retro wystawa

Bardziej po środku można zaobserwować taki czarny kwadracik w wymiarach 5 i 1/4 cala. To dyskietka, czyli taki praprapradziadek Blue-Raya. Była ona dwustronna, czyli można było zapisać coś z dwóch stron. Jeśli mnie pamięć nie myli miała ona pojemność 360 kb. Nie 360 MB tylko kb. Potem były dyskietki małe, czyli 3 i pół cala, ale większość osób już je chyba kojarzy, więc dlatego żadnej z nich nie możemy za szybką znaleźć.
Ciekawie robi się po drugiej stronie i to bardzo. Widzimy na pierwszym planie Commodore 64.

Retro wystawa

Na nim leży kaseta magnetofonowa, która była popularnym nośnikiem danych w czasach rządzenia tej maszynki. Przyjrzyjmy się bliżej, jeszcze bliżej, co tam dokładnie jest napisane na tej kasecie........ "C-64 Studio "Karo" zestaw Nr 125”. Czyli ta kaseta jest piracka! W latach 80-tych tylko były takie. Oryginał to można było mieć wtedy, gdy na zachodzie miało się jakiegoś Wujka albo Ciotkę.

Retro wystawa


Tuż w bliskim sąsiedztwie jest pudełko na kasetę z okładką przedstawiającego motocyklistę. Też firmy "Karo". Czyżby kolejny kolekcja gier? Jeśli już jest Commodore to nie może zabraknąć magnetofonu, który te wszystkie pirackie kasety odtwarzał. Więc jest i on na wystawie, jest piękny z okrągłymi kształtami i w odpowiednim odcieniu żółci. Warto zwrócić na taką małą dziurkę nad napisem Commodore a poniżej pojemnika z kasetą. W te miejsce wkładało się śrubokręt i dostrajało się głowice do zapisu na kasecie. Widać, że ktoś mocno sobie pogrywał na tym sprzęcie. Czyżby w środku znajdowała się kolejna kasetę z zestawem pirackich gier? Jedyną rzeczą, która nie pasuje w tej całej kompozycji to ta dziwna dyskietka po lewej stronie z napisem ZIP. To forma przejściowa pomiędzy dyskietkami trzy i pół cala, które miała pojemność około 1 MB [w zależności od gęstości] a CD- Romem, który miał około 650 MB. Coś, co miało zrewolucjonizować rynek a jak zawsze nie wyszło. Miał to być taki dzisiejszy pendrive. Coś, co miało łatwo pozwalać nam przenosić dane w dużej ilości, a wtedy 100 MB to była gigantyczna ilość. Brało się taką dyskietkę wraz z stacją odczytu i szło się do kogoś i można było te dane przegrać po uprzednim podłączeniu tego urządzenia albo do portu serial albo do PCMCIA. Nie był to sukces rynkowy. Może, dlatego, że chwile później pojawiły się CD-Romy, a może, dlatego też, że za każdym pierwszym razem było trzeba to instalować. Niestety, technologii Plug&Play wtedy jeszcze nie było.   
Cała wystawa jest obsypana starymi kartami graficznym do PC.

Retro wystawa


Dla mnie pracownik tej księgarni, który wpadł na ten pomysł jest mistrzem. Gratuluje oryginalnego pomysłu. Może nie trzeba wydawać majątku, żeby mieć ciekawą promocję. Jak dla mnie rewelacja. Z tego, co wiem to chyba ktoś w tej księgarni umie to wszystko obsłużyć.
Jeśli ktoś jest z Warszawy i ma chwilę wolnego czasu to warto się przejść na ulicę Krakowskie Przedmieście 7 i sobie to wszystko przez szybę obejrzeć, powspominać. No i nie daleko jest Pałac Prezydencki.
Gratuluje pomysłowości pracownikom księgarni Prus.

Retro wystawa

Specjalne, mega podziękowania dla Virusa, który powiedział o tym wszystkim i chciało mu się sfotografować całą wystawę. Ogromne ciepłe podziękowania.

środa, 22 września 2010, branza_gier

Polecane wpisy

Komentarze
2010/09/22 14:16:02
Czysty kommozłom? wow :)

btw. "Gdzie jest krzyż?!"
-
2010/09/22 14:46:28
a książkę to chyba sobie poszukam po księgarniach :]
-
2010/09/22 15:34:17
Tego typu Amstrad pracował jako komputer planetarium olsztyńskiego. to było okolo 95 roku. Pamiętam że wtedy zajęło mi dość długo ustalenie co to jest za komputer, widząc go w pomieszczeniu sterowniczym. Chętnie bym ustalił losy tej maszyny, czy trafiła na smietnik, czy do kolekcji czy może nadal pracuje w tamtym planetarium.
-
Gość: lion, *.merinet.pl
2010/09/23 00:22:07
wszystko inne widziałem ale amstrada live to nie :) imponujące
-
Gość: PePe, *.chello.pl
2010/10/31 00:07:03
pracownik księgarni (w momencie robienia zdjęć) to akurat popsuł troszkę tą wystawę przestawiając tam parę elementów i dzień wcześniej wyłączył komputer co spowodowało wyświetlanie się Basica, zamiast kultowego Boulder Dasha... no ale już trudno, wystawa była świetna jak tylko pracownicy księgarni przy niej nie majstrowali :) a kto ją zrobił?? i kto miał taki pomysł?? ano nie wiem... fiufiufiuuu... ;)
-
branza_gier
2010/10/31 00:16:46
@pepe
odezwij się do nas. na ten email branza_gier@gazeta.pl
Z przyjemnością poznamy osobę, którą tą wystawę zrobiła.

Pozdrawiam
-
Gość: PePe, *.chello.pl
2010/10/31 00:26:01
we wtorek po "świętach" na pewno się odezwę :) teraz mam wolne i sprawy "zawodowe" zostawiam na później ;) pozdróweczki dla Was
-
branza_gier
2010/10/31 00:34:46
@pepe
Odezwij się odezwij! Ja cię kojarze z Amigi i z demosceny, więc odezwij się :)!!
branza_gier@gazeta.pl
-
Gość: PePe, *.chello.pl
2010/10/31 01:01:03
"jutro Panie kochany, jutro" ;) wszystko załatwimy po "świętach" teraz czas na odpoczynek z duchami ;) trzymaj się
-
branza_gier
2010/10/31 01:06:10
trzymam za słowo!
Ta xywa Pepe. Kojarzę.
Pamiętaj. Amiga rulez!!
-
Gość: Zgred, *.acn.waw.pl
2010/11/12 14:51:06
Księgarnia Prus w ogóle słynie ze znakomicie zrobionych "tematycznych" witryn wystawowych. Warto w nie zaglądać nawet jeśli nie jest się bibliofilem.
-
Gość: gs, *.adsl.inetia.pl
2010/11/15 20:11:19
Dyskietki 5,25 cala były w trzech wersjach: zwykła, DD i HD. DD miała właśnie opisaną w artykule pojemność 360kB, natomiast HD już zawrotne :D 1,2 MB - a jak się użyło specjalnych programów to można z nich było wycisnąć nawet 1,44 MB.
PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja