Blog > Komentarze do wpisu
Game Over mr PacMan... Really... - Raport

Sobota. 24.04.2010 godzina 18.00. Miejsce Wrocław, Ogródki Działkowe, ogródek nr9. srodek w.w. ogródka, ławeczka

Bujam się na huśtawce, na swojej świeżo zakupionej działeczce. Piękna pogoda, zachodzące słońce.... Idylla... wyciągam wydrukowaną karteczkę z informacją prasową dot wystawy, na którą za dłuższą chwilę się wybiorę
"Wystawa, przekształcając galerię sztuki w labirynt rodem z Pacmana, pozwoli ukazać nostalgiczne źródła rozrywki, całej kultury masowej i przemysłu rozrywkowego"
Mrauuuu. Mając w sercu resztki Geeka, który nie poddał się cywilizacji konsumpcji, wysyłam żonę samą na imprezę u znajomych, a ja w myślach widzę tą wspaniałą ucztę intelektualno-kulturową jaka czeka mnie na wystawie poświęconej 8bitom, kulturze masowej, przemysłowi rozrywkowemu i piętnu jakie w tym odcisnęło 8bitów....

godzina 19.00
wsiadam do autka, drżę z podniecenia i przejęcia na łydkach, ale wrzucam śmiało jedynkę, gaz do dechy - jadę szukać Galerii U

Godzina 19.03
jestem na ulicy, gdzie ma się znajdować Galeria U. To na pewno gdzieś tu, chyba minąłem szyld... przejadę jeszcze raz i się rozejrzę....

Godzina 19.27

NIeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.... Co oni boją się odwiedzających? 15 razy tędy jeździłem i nic nie widziałem. Żadnego szyldu, znaczka, znaczusia.... Dobra. wysiadam z auta.


Godzina 19.37
To była jednak dobra decyzja. Okazało się że główna ulica idzie bokiem w małą uliczkę, a główna droga niespodziewanie i zaskakująco zmienia nazwę na środku ulicy w inną ulicę..... Co za geniusz to wymyślił....?

Godzina 19.50

Znalazłem Galerię U. Nieźle. Zakamuflowana, za pomazanymi drzwiami. Nie ma żadnego szyldu. No i tylko niecała godzina poszukiwań. Jak tak dalej pójdzie zrobię sprawność "szukacza". Ciekawe jak przyznają achievmenty w prawdziwym życiu.....

Godzina 19.52
Fajne schody - jest klimacik - jest plus. drżenie z podniecenia przenosi się na mój brzydki tors

Godzina 19.54
idąc za strzałkami wlazłem chyba komuś do kuchni. Zapobiegawczo się wycofuję, zanim ktoś mnie zauważy.

Godzina 19.55
Uuuuuch. Grubo... Łamiemy tabu - Lech kaczyński nie żyje, a tu taki hardkor..... Ciekawe czy wymyślili, to od początku, czy to spontan - w każdym razie, drżę z podniecenia coraz mocniej więc zdjęcia mogą być rozmazane.

a jaka podświetlana tabliczka z nazwą wystawy...... mrau... no no - jest fajniej niż myślałem

Godzina 19.59
Łażę po pokojach (bo Galeria U to tak naprawdę puste mieszkanie  wypełnione starymi stolikami z starymi komputerami, ale dobra... nie będę się czepiać) i oglądam stare komputery, pyknąłem troszkę w pac mana na rozpadającym się joyu, i rozjechanym kolorystycznie monitorze.

Ale dobra. nie jest źle. Szczęśliwi czasu nie liczą, wiec chowam zegarek. Zaglądam do "sali ekspozycyjnej". Sali z nazwy - tak naprawdę do to duży pokój.

Chyba zaczeło się jakieś gadanie, bo naród tłoczy się w drzwiach do dużego pokoju. Przeciskam się przez tłum. Chyba kogoś zdeptałem. Przepraszam. przebijam się po czyiś nogach do przodu. Siadam z boku. No wspaniała Sala ekspozycyjna. drżenie wróciło z powrotem na łydki. Dobra - niech się zaczynają się wykłady, opowieści, gry, granie! niech się  zacznie show!

Najbardziej chciałbym usłyszeć o wpływie 8bitów na zjawiska popkulturowe wykraczające poza hermetyczne środowisko graczy, np. Na kino, książki, ogólnie rozumianą popkulturę. Może jakiś mały wykładzik o wpływie gier na mentalność młodego społeczeństwa , sposobie jego rozwijania się, kolosalnej przepaści między rozwojem młodzieży przed i po erze gier. Ale zobaczymy co przygotowali autorzy... :)Zaczyna się filmikiem o 8 bitach atakujących Nowy York. Fajnie. Znany, więc fajny wstęp do czegoś dobrego :) Nieważne, że na Gamesworld ten film wisi od daaaawna. Czekam na komentarz do filmiku
...
Nie doczekałem się. Leci demko scenowe na atari. Niech leci - jakoś przeżyję.

Kolejne demko. Czaszki. Fajnie...
(tu następują zakłócenia w pamięci piszącego spowodowane nadmiarem demek. Straty w szarych komórkach niestety sa zbyt duże, żeby przeprowadzić jakąkolwiek rekonstrukcję wydarzeń, więc kolejnych parę zdań jest próbą rekonstrukcji opartą na zdjęciach, i nikłej pamięci piszącego - rekonstrukcja pisana italikiem)

Kolejne demko. coś jak próba przeniesienia na atari poziomu z gry Doom.... no...... ciekawe.....

Kolejne demko. Kolorowa figurka. heh, dobrze że nie puszczają tuneli :D

Kolejne demko. Wykrakałem....

Kolejne demko.... poziom 3d na atari o pikselach większych niż moja pięść. Ale przynajmniej nie tunel.... :D

Pan zażartował że publika jest cierpliwa, bo normalnie ludzie po 3 demkach usypiają.
Publika zażartowała, że jej się podoba.
Tak myślę przynajmniej... a może mówili serio?

Kolejne demko... zgadnijcie co - Tunel.....
usypiam.... drżenie przeniosło się na stopy, ale dlatego że siedzę w bardzo niewygodnej pozycji. Ekscytacja zniknęła.


Kolejny superkreatywny Tunel... to jakaś pozycja obowiązkowa w demach?


Demo... demo... demo... demo.... demo.... a gdzie jakiś mały turniej na dużym ekranie? No kurcze mamy duży ekran, mamy ludzi, mamy joysticki i nawet w tytułowego Pac mana nie popykamy?

Może trafiłem na złą wystawę? Może jest tu obok jakaś inna galeria U? A może za chwilę będzie coś innego. Jest przerwa. Zaraz mają wkroczyć na scenę amigowcy. Idę do jednego człowieka,który chyba to współorganizuje i pytam się żartem czy mamy do oglądania tylko demka scenowe.... :)

Odpowiedział mi że tak, "ale pewnie będzie jakieś afterparty"....

obawiam się, że nie żartował......

No dobra.... poczekam jeszcze....

Przerwa trwa.....

i trwa....

i trwa.....

kurcze ciemno się zrobiło na dworze, a ja nawet nie zauważyłem....

przerwa trwa.....

i trwa....

przypomniałem sobie o żonie na imprezie.
Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeee. dość. spadam stąd.
Jedyne co przychodzi mi do głowy w kwestii podsumowania, to prośba do autorów, żeby albo przygotowując plakaty i informacje prasowe na imprezę nie rozbudzali w potencjalnych odbiorcach zbyt wygórowanych oczekiwań. Przypomnę że w/g Polygamii w informacji prasowej było zdanie "Wystawa, przekształcając galerię sztuki w labirynt rodem z Pacmana, pozwoli ukazać nostalgiczne źródła rozrywki, całej kultury masowej i przemysłu rozrywkowego". Oczywiście ja mogłem źle zrozumieć założenia autorów, ale mam wrażenie, że zdanie jednak lekko wprowadza w błąd.....

No i mimo wszystko zaczynam wiązać małe nadzieje z "Galerią U". Niezwiązane zupełnie ani z 8 bitami, ani Jeśli będzie to miejsce pełne undergroundowej sztuki, gdzie będzie można zobaczyć coś naprawdę ciekawego, ładnego, offowego i jeszcze (ech marzenia) podyskutować o tym, bądź chociaż posłuchać wykładu kogoś kto się na tym zna... to może być ciekawie.
i tym optymistycznym akcentem kończę tą małą porcję złośliwości.
wtorek, 27 kwietnia 2010, don_wroc_love

Polecane wpisy

Komentarze
mis_iu
2010/04/27 21:34:29
Mam wrażenie, że wyszedłeś z imprezy niezadowolony, hehe ;D. Jeżeli rzecz stała tak jak piszesz: rzuconych kilka Komodarczoków, Amig czy co to tam było + demka z rzutnika to... inwencja i pomysłowość twórców wyczerpała się chyba na haśle reklamującym wydarzenie. Afterparty, afterparym, może i ludzie przyszli fajni, ale ciężko mówić o fajnej imprezie po niefajnej wystawie. Fajne afterparty napędza zazwyczaj dyskusja nt. tego co było wcześniej.
-
2010/04/28 00:50:05
Cool story, bro :)
1. Ale się kolega wygodnicki zrobił szukając galerii z autka (granie na kanapie jednak szkodzi). I co jeszcze, może tymże autkiem do środka by wjechał - terrorysta jeden ;)
2. Do galerii, ze sztuką, nostalgią obcować tak na trzeźwo, to się nie godzi. Wrażliwość trzeba pobudzać zawczasu, potem nawet te demkowe korytarze i tunele zyskują głębię jakąś taką wielowymiarową, że się aż człowiek zapomina w zachwycie niemym i zamiera.
3. Zdjęciu się przypatrując twarze młode, piętnem życiowych doświadczeń nietknięte widzę. Może target był właśnie taki, wspomnień własnych pozbawiony, jeno z opowieści ojców i dziadów znający starodawny świat 8-bitów?
4. Dałbym Ci aczika, ale nie podałeś dokładnego czasu przejścia etapu (skąd mam wiedzieć, o której we Wrocku się ciemno robi?).
Ps. Bardzo podoba mi się ten ceglany deseń przy schodach, jest taki 8-bitowy :)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/28 12:58:58
Też tam byłam i liczyłam na całonocne granie, pobijanie najwyższych wyników, rozmowy o wspaniałości starych gier, faktycznie, z paroma osobami udało mi się porozmawiać ale widać że było bardzo dużo przypadkowych osób a sprzęt pochodził ze zbiorów jednej osoby ( zresztą, nie chwaląc się, w domu mam więcej niż było na wystawie hehe). Demka nie były takie straszne bo bardzo lubię muzykę 8bitową a starymi komputerami się nie zajmuję więc odkryto przede mną nową dziedzinę do spenetrowania. Klimat miejsca fajny, fajnie że moszna było wychylić piwo w czasie grania. Szkoda że nie było za wiele do pogrania i dużo przypadkowych ludzi. Bardzo liczę na październik,
-
counttt
2010/05/21 22:24:50
Impreza udana.
Mi się na imprezce podobała nieskrywana fascynacja demosceną głównego organizatora. Po obejrzeniu demek z amigi przyznał, że swoje zainteresowanie sceną atarowską poszerzy również o scenę amigową.

Na imprezie brakowało trochę tłumaczenia co to jest w ogóle demo i czym każde z nich się różni - nie byłoby wtedy zdziwienia "dlaczego widzę tunel juz setny raz". Na szczęście znaleźli się amigowcy, którzy tłumaczyli różnice między efektami (porównywali ich poziom skomplikowania) w różnych produkcjach. Niestety dostali mikrofon do rąk trochę późno i niewiele osób słuchało ich opowieści.
-
2010/05/25 19:20:28
@counttt
to nie jest kwestia "zdziwienia" tym że leci kolejny tunel, ale kwestia... znudzenia...
ja widziałem tunele odkąd kojarzę coś takiego jak "scena" czy "copyparty".. i ciągle jest ten tunel.. i tunel... i tunel...

i co z tego, że się różnią jakimiś szczegółami, skoro kreatywność braci scenowej ogranicza się do walnięcia róznorakich efektów w tunelu....? ja mam serdecznie dość - chciałbym, żeby w końcu powstało coś innego - coś co mnie zaskoczy - w dowolny sposób - coś co spowoduje, że będę takie demko oglądał z zaciekawieniem, niech nawet nie ma masy efektów, ale niech to będzie jakaś historia - demko które ma jakąś małą historię, zawiera jakiś drobny żarcik, może jakąś złośliwość.

czy wymagam za dużo?
PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja