Blog > Komentarze do wpisu
Żegnaj Wii

Pierwszą konsolą, którą kupiłem w swoim życiu było Nintendo Wii. Było to prawie dwa lata temu. W międzyczasie kupiłem PS3. Ostatnio uświadomiłem sobie, że moja przygoda z Wii właśnie się kończy ponieważ nie mam ani motywacji ani chęci do odpalania tej konsoli. Przeszedłem długą drogę od fascynacji tą konsolą do stwierdzenia, że kupienie tego produktu nie było do końca dobrym posunięciem. Nintendo Wii jest jak róża tyle tylko, że zamiast jednego kolca ma kilkanaście. Wii ma ogromny potencjał i nie wiem czemu nikt nie jest w stanie w pełni go wykorzystać.

Nintendo Wii


Mam przyjaciela w Krakowie, który kupił Wii w dzień premiery rynkowej. Zjawiłem się parę godzin później u niego. Pierwsze 72h były niesamowite.  Nie brakowało opinii, że to genialny produkt, przełom, rewolucja, śmierć peceta jako maszyny do grania była bliższa niż kiedykolwiek. Teraz można się śmiać z tego, ale wtedy każdy, kto bawił się tą maszynką miał podobne wrażenia. Wtedy pierwszy raz stwierdziłem, że chce tę zabawkę mieć. Trochę czasu minęło i ja też kupiłem Wii.... Nie przepuszczałem, że fascynacja tak szybko się skończy.
Pierwszy tydzień. Ba! Pierwszy miesiąc to była granie w Wii Sport i podnoszenie Skill Level w Tenisie. Każdy to zna, wie, że jak kupi się Wii to na początku tylko gra się tylko w Tenisa. Nic nie było w stanie oderwać mnie od konsoli. Przychodzili przyjaciele i organizowaliśmy turnieje w tenisa albo w golfa. Tu pojawił się pierwszy zgrzyt a dokładnie kolec na przysłowiowej róży. Wii Sport szybko się "kończy". Dochodzi się do pewnego poziomu w tenisa [dla mnie około 1200 punktów] i traci się chęć do dalszej gry. Konsolowi przeciwnicy przestają się rozwijać i widać, że  cała mechanika gry jest dostosowana do osiągnięcia poziomu 1000 punktów. Pierwsza myśl jaka się nasuwa, to fakt, że gra Wii sport była robiona na szybko i dlatego autorzy nie przewidzieli, że ktoś może w to grać więcej niż miesiąc. No ale pomyślałem sobie, że nie tylko Wii Sport jest na tą konsole.

Wii Sports


Rozpocząłem poszukiwania jakieś innej gry. W moje rączki wpadło "Super Mario Galaxy". Fajna gra z dobrą, jak na tą konsole grafą, ale to nie było to, co chciałem. Chciałem zagrać w coś, co pokazuje cały potencjał Wii. To nie było to czego chciałem. W taką grę mogę zagrać na PS3.
Następnym tytułem, który wpadł mi w ręce był SSX Blur. Pierwsze 15 minut i stwierdziłem, że to jest to właśnie to. Gra sportowa, trzeba machać przed ekranem, ogólnie zapowiadało się wszystko bardzo dobrze. Niestety znowu w tej grze było coś nie tak. Chodziło o sam kontroler do Wii. Ile ja musiałem się nagimnastykować, żeby zrobić taki sam ruch jaki miał być na ekranie. Zawsze coś było nie tak. Wydawało mi się, że kontrolerem trzeba robić istnie chirurgiczne ruchy. Teraz już wiem, że mojej konsoli brakowało Wii Motion Plus, który by rozwiązał ten problem. Bo standardowa konsola z tymi ruchami nie do końca sobie daje rade. Wielu użytkowników Wii na pewno miało do czynienia z tym, że kontroler tracił "kontakt" z konsolą i trochę czasu zajmowało zanim go odzyskał.
W miedzy czasie pojawiło się Wii Fit. Pierwsze co pomyślałem, że to genialny pomysł. Czytam recenzje a wszyscy w nich "oh, ah, ih". No to lecę do sklepu zostawiam trzy stówki i zadowolony wracam do domu.
No i tak samo jak jak z Wii Sport. Pierwszy miesiąc był super. Potem czym dłużej tym gorzej. Brakowało multiplayera. Gdy kumple przychodzili  to ciągłe przełączanie usera było dość męczące i psuło zabawę. Potem okazało się, że ćwiczeń to by mogło być więcej, przydało by się większy wybór tras narciarskich, więcej skoczni i tym podobne. Szybko okazało się, że w Wii Fit bardzo szybko dochodzimy do maksa jaki tam jest. Znowu miałem wrażenie, że całe Wii Fit było robione na szybcika i jest to produkt mocno wybrakowany. Teraz już wiem, że gdyby dokupił Wii Fit + to pewnie moje problemy same by się rozwiązały. Generalnie po spędzeniu kilku tygodni z grą Wii Fit nasuwała się jedna myśl "Jak niewielkiego trzeba kosztu, by zrobić naprawdę bardzo, ale to bardzo fajną grę"

Wii Fit


Widać, że Nintendo wychodzi z założenia, że nieważne co się zrobi to i tak to ludzie kupią. Wyniki sprzedaży za rok 2009 przekonują mnie, że tak jest. Te wyniki pewnie ich mobilizują do tego, że wydają gry, które  nie są dopracowane do końca.
Już powoli miałem dosyć tej konsoli. Zawsze musiało w niej być coś nie tak. Zawsze musiało czegoś brakować co psuło zabawę. No, ale postanowiłem zaryzykować raz jeszcze. Kupiłem Skate It. To taki odpowiednik serii Skate na Wii. Co lepsze, gra miała wykorzystywać Balance Board i gdy doda się fakt, że sam kiedyś jeździłem sporo na deskorolce to można by przepuszczać, że wreszcie zagram w grę która spełni moje oczekiwania. Dodatkowo nie wolno zapominać, że za tą grą stoi firma Electronics Arts. Przepuszczałem, że tym razem komuś uda się zrobić fajną grę na tą konsole. Odpalam i już pierwsza rzecz mi nie pasuje. Gra wykrywa, że mam Balance Board, ale brakuje jakiejkolwiek kalibracji poza tym, czy jest się "Goffy" czy "Regular". Już wtedy czułem, że brak tej opcji przełoży się na dalszą rozgrywkę. Nie znam osoby, która by miała idealna sylwetkę postawy. Każdy ma jakieś skrzywienie kręgosłupa co powoduje, że nasz środek nie jest w tym miejscu, w którym powinien być. Dlatego "Skate It" powinien to uwzględniać. Niestety tak nie było. Moim zdaniem brak tego przełożyło się na dalszą zabawę. Bo gra miała wszystko, czego potrzeba. Fajny gameplay, dodatki, trasy, grafę. Całą gra jest bardzo fajnie zrobiona tylko ma jedno "ale". Chodzi o sterowanie balance boardem. Miałem wrażenie, że jest ono stworzone dla profesionalistów. Utrzymać deskę, żeby jechała prosto a nie skręcała w lewo było bardzo trudne. Wynikało to z braku kalibracji. Podczas gry miałem zadanie polegające na szybkim zjeździe na desce na trasie. Ile ja się namęczyłem, żeby to zaliczyć na balnce boardzie. Po prostu się nie udawało. Mój gracz nie jechał tam gdzie chciałem, za pomocą BB, żeby jechał. Dopiero gdy przełączałem się na standardowe sterowanie udawało mi się zaliczyć zadania, które polegały na zjeździe trasą na czas.

Skate It


Jeszcze jedna uwaga: wszyscy czekają, aż firma Microsoft wypuści swój projekt Natal. A mi się nasuwa taka refleksja po przygodzie z grą "Skate It" Co innego siedzieć sobie na kanapie i wymachiwać kontrolerem do Wii grając w tenisa a co innego skakanie i poruszaniem całym ciałem grając na Balance Boardzie w taką grę jak Skate It. Po dwóch godzinach ma się po prostu dosyć z powodu zmęczenia. Chciałbym zobaczyć "twardziela", który gra w taką grę jak "Skate It" na stojąco i wytrzymuje  4 godzinny zabawy. Tak samo może być z Natalem. Tak mi się wydaje.
No i przyszła pora na kolejną i ostatnią kupioną przeze mnie grę. "EA Sports Active" Na początku pierwszy zonk. Na pudełku jest napisane, że gra jest kompatybilna z Balance Boardem. Może ja mam jakieś dziwne myślenie, ale moim zdaniem powinna być to w następujący sposób. Tam gdzie się da wykorzystać nintendową deskę to tam powinna być wykorzystywana, ale z drugiej strony wszystkie ćwiczenia w grze powinny być tak zaprojektowane, że da się je robić bez magicznej deski. Oczywiście tak nie było. Starałem się ile mogłem. Były ćwiczenia, które robiło się przy użyciu standardowych kontrolerów i było praktycznie nie możliwe, żeby zrobić je tak, żeby program nam zaliczył wszystkie 20 powtórzeń. Ustawiałem piloty pod odpowiednimi kontami kombinowałem jak się tylko dało i zawsze więcej energii traciłem na dochodzenie do tego co źle robie a nie jak ćwiczę. No i co najgorsze, większość tych ćwiczeń można zrobić na balance boardzie i na to samo by wyszło. Czemu nikt nie wpadł na ten pomysł? Nie wiem. Wiem jedno: po pewnym czasie odechciało mi się zabawy w tą grę, bo nie widziałem sensu na koncertowaniu się w ustawienia kontrolerów zamiast na ćwiczeniach. Co lepsze, po dwóch dniach okazało się, że jednak gra wykorzystuje balance board. Autorzy stworzyli oddzielne ćwiczenia wykorzystujące te urządzenie.

EA Sports Active


No, ale już wyszło EA Sports Active plus....
Przy kupnie Nintendo Wii nie wolno zapomnieć ile to naprawdę kosztuje. Mi wyszło, że na konsole, dodatkowy kontroler, jakieś ochraniacze na piloty, balance board z grą Wii Fit wydałem prawie 1500 zł. Pewnie bym wydał dodatkowe 600 złoty gdybym kupił Wii Motion Plus, Wii Fit Plus oraz EA Sports Active Plus. Pewnie wtedy znowu by się okazało, że żeby konsola działa tak jak powinna, trzeba kupić Wii Motion Plus Plus i tak dalej.
Ostatnio rozmawiałem z Don_wroc_love i gdy powiedziałem mu, że zamierzam napisać taki artykuł to wspomniał coś o nowej części "Legend of Zelda" i że ta gra będzie super na maxa. No to się okazało, że jeśli chcemy zagrać to musimy kupić Wii Motion Plus bo bez tego się nie da. Więcej szczegółów tutaj. Nie widzi mi się, żeby wydać kolejne 120 zł na rzecz, która i tak pewnie nie spełni moich oczekiwań.
No więc "żegnaj Wii". Nie sprzedam cię pewnie jeszcze kilka razy odpalę jak ktoś przyjdzie i będzie chciał cię zobaczyć. Rozczarowało mnie niemiłosiernie cała zabawa na tej konsoli. Zawsze musiało być coś nie tak. Zawsze.
Ta konsole to takie niespełniona nadzieja na idealną platformę do gier...

czwartek, 11 lutego 2010, branza_gier

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: el, 212.76.37.*
2010/02/11 15:26:07
no wybacz, ale jeśli masz pretensje ze gry po miesiącu nudzą to sorrym chyba nigdy nie grałeś w 5 godzinne MW2 na PC albo inne tego typu produkcje na pare godzin.
trudno zeby siedziec przy jednej grze dwa lata. bo na MMO na Wii raczej nie ma co liczyc :]
-
Gość: Szczups, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/11 16:12:46
Chyba trochę za daleko idziesz. Ja z przyjemnością wracam do gierek na Wii. Szukam frajdy z gry, a nie błędów (gdyby nie to, że kupuję mało gier, byłbym lepszym materiałem na klienta).

Na początku myślałem, że nie będę się mógł oderwać. To się zmieniło, ale czy tak nie jest ze wszystkim?

P.S. Pewnie, że mogliby się bardziej starać, dopracować gierki. Ale i tak uważam, że ta konsola jest zajebista.
-
branza_gier
2010/02/11 16:17:46
Mi chodziło, że we wszystkich tych grach są moim zdaniem poważne niedoróbki, które powodują, że te gry w z konsolą mogły by być idealna a takie nie są.
Te takie drobiazgi powodowały, że nigdy nie mogłem w pełni cieszyć się grą :(
-
2010/02/11 19:41:34
Szkoda, że nie kupiłeś Wii Motion Plus i Wii Sports Resort. Różnica jest naprawdę ogromna. Kontrolery stają się wtedy tak precyzyjne, że potem w ogóle nie chce się grać w gry niewykorzystujące Wii Motion Plus.
-
2010/02/15 20:40:35
podzielam zdanie autora. niestety:(.
przy czym u mnie to nawet jako imprezkowa maszynka się nie przyjęła. każdy - powtarzam- każdy narzekał na brak precyzji/posłuszeństwa kontrolerów. Wii Motion Plus być może jest fajne, ale po wszystkich inwestycjach poczynionych w konsolę nie zamierzam ryzykować po raz kolejny. moduł Motion Plus powinien po prostu być w konsoli od początku.

po drugie oprawa gier to często po prostu straszna fuszerka. i nie mam na myśli możliwości technicznych. chodzi o to, że sami twórcy chyba nie chcą wykorzystać ułamka potencjału konsoli, która jest ponoć 1.5 raza mocniejsza od GC (a więc i PS2 i XBX) - patrz: Godfather.
-
Gość: kornik, *.171.196.178.static.crowley.pl
2010/05/05 11:18:50
Kolega wymienił 3 gry na krzyż i twierdzi, że Wii to porażka. Przy okazji te wymienione tytuły to faktycznie żadna rewelacja. A może tak zagrać w Fifę? Moim zdaniem Wii oferuje tutaj absolutnie najlepszy system kontroli ze wszystkich platform i najwięcej zabawy - niekończącej się zabawy, bo w piłkę można grać w kółko. A może Final Fantasy Crystal Bearers, albo Avatar? Super Mario Galaxy wymiata w swojej kategorii, ale rozumiem, że to gra dla młodszych użytkowników i nie każdemu podejdzie. Faktem jest, że nie ma sobie równych w swej klasie. Znakomicie gra się w Don King Boxing, ale trzeba ruszyć tłusty tyłek z fotela i boksować. Jest mnóstwo świetnych gier, który swą przewagę nad innymi platformami uzyskują poprzez unikalny system sterowania. Mam dość wymuskanych graficznie gier-wydmuszek. Chcę poczuć grę, a to w największym stopniu umożliwia Wii. Projekt Natal jest dowodem na to, że inni producenci idą za Nintendo.
-
branza_gier
2010/05/05 13:25:23
Z jedną rzeczą muszę się zgodzić. Projekt natal oraz PS3 Move pokazuje, że koncepcja rozgrywki przedstawione przez Nintendo jest słuszny. Mam Super Mario Galaxy i jest to bardzo fajna gra, ale nie dla takich gier kupiłem Wii. Dlatego w tym artykule przeczytasz o Skate It, EA Sports i tym podobne. A te gry rozczarowują na maxa. Największy kłopot Wii jest taki, że bardzo dużą uwagę musisz przeznaczyć na to, żeby twoje ruchy były dobrze odczytane przez Wii.
Pozdrawiam
PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja