Blog > Komentarze do wpisu
Szybki komentarz - Sprawa pozwu

Przyznam szczerze, że ta sprawa mnie mocno zaskoczyła. Jak dla mnie jest to news dnia jak nie tygodnia. Zainteresowanych odsyłam do tego oto artykułu pod tytułem "Gracze chcą pozwać CD Projekt za Ogniem i Mieczem"
Można powiedzieć, że pech chciał i trafiło na CD Proejekt. Czemu pech? Bo to nie jest tak, że tylko gra "Ogniem i Mieczem" ma poważne błędy. Takich gier jest mnóstwo i chyba wszyscy dystrybutorzy gier w Polsce powinni spodziewać się takich pozwów od niezadowolonych graczy. Nie może być tak, że przychodzę do kumpla, który właśnie przed chwilą kupił "Stalkera czyte niebo" i informuje mnie, że On w tą grę jeszcze nie grał ponieważ czeka na patch'a. Bo bez patcha grać się nie da, bo się co chwila wiesza. To tak jakbym przyszedł do salonu samochodowego kupił jakieś fajne autko i został poinformowany, że ten produkt ma jedną wadę. Nie skręca w prawo. Pracujemy nad tym problemem i nie długo zostanie on rozwiązany i poinformujemy Pana o tym. Niech Pan zagląda na naszą stronę internetową.

Sąd


Ostatnio kupiłem Assassin's Creed II na Playstation 3.  Wszystko fajnie, tylko muszę uważać na rozdział 11. Bo gdy zapiszę na tym etapie grę to szlag trafi całego mojego save. Oczywiście ten problem da się obejść, ale to nie zmienia faktu, że gdy wydaje się na grę 200 zł,to taka sytuacja miejsca nie powinna mieć.
Dalsze przykłady spraw, które powinny znaleźć swoje miejsce w sądzie skierowane przez wściekłych graczy to Fallout 3 na PS3, GTA IV na PC oraz usługa Live na X-box'a 360. Pewnie jeszcze kilka innych gier by się znalazło. Może po sukcesie poszkodowanych "Ogniem i Mieczem" znajdą się ich naśladowcy?  
Czytając komentarze pod tym artykułem spotkałem się z takim oto stwierdzeniem, że to przede wszystkim uderzy w małe firmy developerskie, które przy nie korzystnym obrocie sprawy dla CD-Projektu będą miały jeszcze trudniej z wydawaniem gier. W imię zasady, że czym mniejsze studio developerskie tym większe prawdopodobieństwo,że produkt będzie miał bugi. Jest to stwierdzenie nie prawdziwe. Bo jeśli cała sprawa zakończy się tym, że CD Projekt spotkają jakieś konsekwencje prawne to głównie to uderzy w nich i w innych dystrybutorów a nie w wykonawców gier. Bo ich obowiązkiem jest dopilnowanie tego, żeby gra nie posiadała bugów. A jeśli nie mogą tego dopilnować to w imię jakości nie powinni tego wydawać. Taki pozew powinien zmienić podejście dystrybutorów gier do polskich graczy. Gdy ktoś decyduje się na wydanie gry to nie powinien liczyć się pośpiech oraz chęć jak najszybszej realizacji zysku, tylko jakość i satysfakcja graczy. Może dzięki tej sprawie, za nim wyjdzie kolejna mocno zbugowana gra na polski rynek to ktoś się zastanowi jakie konsekwencje takiego postępowania mogą go czekać a nie jak teraz jest, że machnie ktoś ręką wypowiadając te oto słowa" A co ci gracze mogą nam zrobić ? I tak kupią"
No właśnie mam nadzieje, że za kilka miesięcy okaże się, że gracze jednak gdy są nie zadowoleni to mogą coś zrobić.
W tym roku użytkownicy X-Boxa 360 żyli nadziejami podbudowanymi publicznymi wypowiedziami, że usługa Live w roku 2009 dotrze do Polski. Rok 2009 minął i na pustych obietnicach się skończyło. Może przykład CD Projektu pokaże użytkownikom ten konsoli jak powinni postępować z dystrybutorem X-Boksa.
Firma Cenega też "olała" sprawę Fallouta 3 i DLC na konsole PS3. Może teraz to się zmieni? Może ktoś sobie uświadomi, że problemu nie rozwiązuje oświadczenie o treści "usilnie pracujemy nad rozwiązaniem tego problemu"

Ogniem i mieczem

Trzeba odpowiedzieć sobie też na jedno pytanie. Kto tu jest winien? Czy winni są twórcy "Ogniem i Mieczem" czy też CD Projekt ? Moim zdaniem większa winna jest po stronie CD Projektu. Bo oni dopuścili produkt na rynek i oni wzięli odpowiedzialność za jego jakość. Ktoś kształt tej gry z zaletami i bugami zaakceptował i złożył stosowny podpis. Mogli wymusić poprawki na wykonawcy gry. Mogli powiedzieć, że gra na dzień dzisiejszy posiada za wiele bugów i w takiej postaci jej nie wydamy. Tak samo powinni postąpić dystrybutorzy Fallouta 3 na PS3, Assassin's Creed II oraz Xboxa w Polsce. A jeśli nie mogli tego wymusić to powinni graczy w momencie zakupu ostrzegać przed możliwymi kłopotami w użytkowaniu gry. Czy jeśli na dzień dzisiejszy usługa Live w Polsce nie funkcjonuje tak jak powinna to czy na pudełku nie powinno być ostrzeżenie? Oczywiście, że powinno być. Tylko, że gdyby dystrybutorzy przyznali się do tego to wyniki sprzedaży nie byłyby po ich myśli. 
Mam nadzieje, że za kilka miesięcy nie przeczytam, że sprawa pozwu została oddalona z powodu nikłej szkodliwości społecznej, albo, że w ogóle takiej sprawy nie było. Mam nadzieje, że CD Projekt będzie pierwszą firmą, która spotka odpowiedzialność za swoje błędy, ale nie ostatnią. Inne nie rzetelne firmy również powinny pofatygować się do Sądu. Konsumentom, którzy kupują gry, które nie są w tym kraju tanie należy się taki sam szacunek i ochrona prawna jak innym konsumentom.
Jeśli dystrybutorzy gier wymagają od nas żebyśmy kupowali gry to niech zaczną od siebie i wypuszczają produkty do sklepów, które na wstępie nie potrzebują patcha, żeby w ogóle się dało grać.

poniedziałek, 04 stycznia 2010, branza_gier

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: norm, *.globalconnect.pl
2010/01/04 21:25:00
niektorym producentom to sie chyba we lbach poprzewracalo i kierowani przez marketingowcow probuja ludziom wcisnac niedopracowane byle g....

troche szacunku dla LUDZI,
niech sąd da im jakąś karę...!
-
branza_gier
2010/01/04 21:30:53
@ Norm
No właśnie oto mi chodziło.
Nie wolno wciskać ludziom byle gówna.
-
2010/01/04 23:16:08
hmmm....
tak sobie czytałem, czytałem... natrafiłem na to zdanie:(...) "A co ci gracze mogą nam zrobić ? I tak kupią" (...)" i zacząłem się zastanawiać... czy to ja jestem dziwny, że nie kupuję gier, o których wiem, że są zabugowane, czy dziwne jest to, że ktoś takie gry kupuje, a potem czeka na patcha... (oczywiście czasem zdarza mi się że jednak kupuje, zanim się dowiem o błędach - ale to wiem że sam jestem sobie winien i nie wyklinam na developera czy dystrybutora - jak ostatnio z mw2 i glitchami jakie się okazało że są. ale z 2 strony te glitche mi nie przeszkadzają)

ale wracając... z jednej strony jest taka jedna firma, której produkty praktycznie nie posiadają problemów z tym, że są "zabugowane". produkty tej firmy sprzedają się w milionach egzemplarzy, ale wypuszczane są jak już są dopieszczone "na amen". od grafiki przez gameplay po wytrzebienie ukrytych błędów... a z drugiej strony huczy mi po dziś dzień w głowie zdanie usłyszane, tak z 2 lata temu - że ceny za minutę połączenia są co prawda wysokie, ale są takie bo ludzie są gotowi takie ceny płacić i nikomu nie opłaca się to zmienić. Może więc jest tak z rynkiem, że skoro są ludzie, którzy są gotowi za to płacić, to nikomu nie będzie się opłacało tego zmieniać? bo co może spowodować taki proces ? karę w wysokości kilku/kilkudziesięciu tysięcy złotych? odbiją sobie z nawiązką ze sprzedaży, po tym jak tryumfalnie ogłoszą że jest patch likwidujący wszelakie błędy... a o grze będzie głośno bo wszyscy mówili o procesie. a wydatki na proces będą niższe niż na reklamę...

ale podsumowując bo wprowadziłem parę wątków - czas je połączyć - może jak nasze firmy zobaczą, że wypuszczenie dobrego i sprawdzonego przynosi wielomilionowe zyski, to jednak się przyłożą, bo wspomniana wcześniej firma zarabia naprawdę sporo.. może rynek sam się ureguluje, tak jak ma to miejsce w wielu innych dziedzinach życia - jak w przypadku samochodów. kiepskiego niedopracowanego auta przecież nikt nie kupi... a kiepskie, niedopracowane gry kupują...

aha - a ta firma - to Bungie... potrafią rok sprawdzać czy gra nie ma błędów... da się? czy przynosi to zysk? może niech odpowiedzą liczby: 10 milionów Halo3 i zdaje się około 3 milionów(nie jestem pewny) kiepskiego graficznie, króciutkiego, ale dopracowanego dodatku...
-
2010/01/04 23:17:23
sory za styl, błędy i składnie - ale pisane było na szybko pomiędzy sprzątaniem szafy i przejrzeniem listy jutrzejszych obowiązków..
-
branza_gier
2010/01/04 23:28:30
@ don_wroc_love
Masz rację. Jakby wszyscy użytkownicy Xboksów złożyła pozew przeciwko microsoftowi w sprawie usługi Live to wszyscy by przecierali oczy ze zdumienia jak szybko można tą usługę uruchomić. Problem jest w tym, że gracze olewają sprawę i satysfakcjonuje ich rozwiązanie sprawy za pomocą patcha. Tak nie powinno być.
A propo impulsów. Kiedyś koleś z TPSA zapewniał mnie, że nie możliwe jest stałe łącze w Polsce i jesteśmy skazani na 0202122 :)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/04 23:48:08
Kiedyś była errata w książce, dziś są patche.

Może przyczyną wydawania niedorobionych gier jest brak płynności finansowej? Wydają grę z błędami lub plajtują? Przecież mamy KRYZYS!
-
Gość: norm, *.globalconnect.pl
2010/01/04 23:55:58
przyczyną jest trend, w którym chodzi o to by wyprodukować coś jak najtaniej i jak najszybciej sprzedać
-
Gość: Przy_okazji, *.aster.pl
2010/01/05 00:00:26
To może pozew zbiorowy wobec Microsoftu za Vistę (bez SP1 non stop się wieszała - blue screen:P)...
-
Gość: eed, *.chello.pl
2010/01/05 01:32:28
szlag nie szlak.... ech Jezus...
-
wypisany
2010/01/20 19:09:29
BE ZE DU RA. Oczywiście, że w przypadku takich tytułów jak Halo, czy inny MW2 jest czas na sprawdzenie błędów. Jest kasa na zatrudnienie dodatkowych testerów i dodatkowych programistów, którzy będą siedzieć tylko i wyłącznie nad łataniem, żeby tylko zdążyć z premierą i wypuścić jak najdoskonalszy technicznie program. A dzieje się tak dlatego, że budżet produkcyjny takiego MW2 jest niemal nieograniczony. A jest nieograniczony, bo gra jest mainstreamowa i producent WIE, że zarobi na tej grze znaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaacznie więcej, niż wydał.

Tymczasem tego typu pozwy uderzą w niewielkie studia deweloperskie, ponieważ kiedy tworzy się grę nietypową, nowatorską i niszową, to spodziewane zyski są na tyle niskie, że żaden wydawca nie da takiemu studiu budżetu pozwalającego na rzetelne przetestowanie gry. Grę trzeba wydać i zacząć na niej zarabiać, żeby znalazły się pieniądze na naprawy.

I wreszcie takie pozwy uderzą bardzo mocno w graczy, ponieważ jeśli pojawi się precedens i pójdą za nim kolejne sprawy, czeka nas nieprawdopodobnie nudny świat samych efpeesów, wielkich MMO i innych mainstreamowych rzygów. Zero miejsca na nisze, bo każdy ambitny deweloper będzie bał się pozwu, a kasy na testy nie dostanie.

Oczywiście, że CDProject dało ciała. Z tego, co wiem, Ogniem i Mieczem istniało wcześniej "pozarynkowo" jako mod, poprawcie mnie, jeśli się mylę. Jeśli tak było, to faktycznie nikt nie kazał im się śpieszyć.

Ogólnie jednak rzecz biorąc, będę bronił lekko zabugowanych gier pokroju STALKERa, bo bardziej zależy mi na oryginalności, niż na technicznej doskonałości.
PS3 Trophy Hunters: trofea, poradniki do gier na PlayStation 3 po Polsku
redakcja